Zamach w Belinie: nie żyje 13 osób, w tym polski kierowca, którego ciężarówkę porwano.
Zamach w Belinie: nie żyje 13 osób, w tym polski kierowca, którego ciężarówkę porwano. Twitter / The Sun

Wczoraj w Berlinie terrorysta wjechał ciężarówką w ludzi na świątecznym jarmarku. Kilka godzin wcześniej w Turcji z rąk zamachowca zginął rosyjski ambasador. Nic dziwnego, że w Polsce odżyła dyskusja o tym, czy jesteśmy gotowi na takie zagrożenie i czy możemy się przed nim uchronić.

REKLAMA
Prawda jest taka, że nie możesz uniknąć zamachu terrorystycznego. Nie pomogą w tym żadne technologie. Możesz tylko wykrywać jego symptomy, ale i to jest dziś coraz trudniejsze. Sporym problemem jest za to kompletny brak przygotowania Polaków na jakikolwiek zamach.
– Nie da się ukryć, że kiedyś pojawienie się w danej społeczności ludzi „wyglądających jak terroryści” stawiało służby na nogi. Świat się wymieszał i wszędzie mamy mieszankę narodowości, a wśród nich są i terroryści. Zresztą sami zamachowcy uczą się lepiej maskować – choćby zabójca rosyjskiego ambasadora w Turcji. Przecież on miał go ochraniać. Musiał być albo wprowadzony dużo wcześniej, albo zwerbowany w trakcie służby, mógł też po prostu zradykalizować się już w trakcie służby – mówi w rozmowie z INN:Poland Tomasz Kruczek, szef firmy 9.11 Concierge, m.in. prowadzącej szkolenia z zakresu bezpieczeństwa.
– Polska jest krajem tak głęboko niedoświadczonym terroryzmem (i bardzo dobrze), że nie ma u nas świadomości problemu. Szkolenia, edukacja w tym zakresie uważane są za potrzebę na poziomie piątej kategorii odśnieżania. My jako obywatele nie mamy wyrobionych żadnych osobistych procedur zachowania. Powiedzmy sobie szczerze – nie ma stuprocentowych technik na uniknięcie zamachu. Ale jest sto technik jednoprocentowych. Jeśli wykorzystamy ich jak najwięcej, to ryzyko, ze staniemy się ofiarą zamachu znacznie się zmniejszy – mówi nam Maciej, pragnący zachować anonimowość funkcjonariusz służb specjalnych, ekspert od terroryzmu bombowego.
Czy technologia może pomóc w walce z terroryzmem?
I tak, i nie – mówią nam eskperci. Z jednej strony problemem może też być europejskie umiłowanie wolności. – W Europie działania służb związane z głęboką infiltracją społeczeństwa są odbierane jako coś bardzo złego. O ile Amerykanie po 11 września zgodzili się na Patriot Act, który pozwala na mocną inwigilację przez służby, o tyle w Europie jest to nie do załatwienia. Do tego, żeby służby odnalazły tzw. samotnego wilka musiałyby zastosować niezwykle ofensywne metody, związane m.in. z kontrolą korespondencji, przekazów internetowych, poczty e-mail, nadzorować wszystkie komunikatory. Dzięki Snowdenowi wiemy, że Amerykanie mają wszystkie systemy wyłapujące słowa klucze, wiążące osoby, kontakty i połączenia. W Europie by to nie przeszło. Jeśli mamy konkretną grupę przestępczą, to możliwe jest jej kontrolowanie, badanie i infiltracja. Tu się nie da – mówi Maciej.
Pojawiają się też głosy, że zaawansowane systemy kontroli (np. montowane w ciężarówkach) mogłyby pomóc powstrzymać zamachowca z Berlina.
logo
Policyjna akcja na autostradzie A1 Agencja Gazeta
– Niestety, jeśli zamachowiec jak będzie chciał ukraść ciężarówkę, to i tak ją ukradnie. Wczoraj zrobił to przed samym uderzeniem, po unicestwieniu kierowcy. Widać, że terroryści skracają nitki, po których można do nich dotrzeć i uprzedzić ich działania. Tylko niezbędne minimum – im mniej osób, tym większe szans powodzenia. Kiedyś działali z większą pompą – WTC to były lata przygotowań, kursy pilotażu. Dziś to jest zadanie „na szybko” – zamachowiec ma dotrzeć do celu, zrobić swoje i – najczęściej – zginąć. Przykładem może być zamach we Francji, gdzie terrorysta wjechał ciężarówką w tłum. W Berlinie scenariusz był jeszcze krótszy a zamachowiec próbował uciekać – przypomina Tomasz Kruczek.
Nie mamy szkoleń, nie mamy wiedzy
– Szkolenia? Przecież obecnie nawet policja nie reaguje odpowiednio na zagrożenie. O jakichkolwiek procedurach możemy mówić wtedy, gdy przyjeżdżają saperzy i oddział antyterrorystyczny. Wtedy jest odcinany prąd i gaz, ewakuowani są ludzie, wyznaczane strefy. Szeregowi policjanci nie są przygotowywani do zabezpieczania miejsc zamachów czy katastrof. Zadaniem służb jest jak najszybciej ewakuować ludzi z zagrożonego miejsca. Owszem, rannych też trzeba od razu ratować i każdy powinien to robić. Ale jeśli zamachowiec pozostawił dwie bomby to na nic ratowanie, bo ofiar będzie dwa razy więcej – tłumaczy Tomasz Kruczek.
– W 2015 roku stwierdzono 12 podłożeń urządzeń wybuchowych, 7 urządzeń zneutralizowali policyjni pirotechnicy, 5 urządzeń wybuchowych eksplodowało, ujawniono również 6 atrap urządzeń wybuchowych. Gdyby zapytać przeciętnego Polaka, czy słyszał o którymś z 15 wybuchów w 2015 roku, najczęściej pada odpowiedź: nie, nie słyszałem. Każdy natomiast słyszał o zamachach terrorystycznych we Francji, Belgii, czy w Niemczech. Większość ekspertów zajmujących się badaniem terroryzmu, sugeruje nam, że powinniśmy się przygotować na zamach terrorystyczny. A zamachy terrorystyczne wydają się nam odległe, w końcu to Francja, Belgia, Niemcy… – mówi INN:Poland Tomasz Goleniowski, pirotechnik, ekspert BOR, prowadzący obecnie firmę EOD TECH, zajmującą się m.in. poszukiwaniem i neutralizacją materiałów wybuchowych oraz szkoleniami w zakresie bezpieczeństwa.
logo
Ćwiczenia wojska, Policji i służb medycznych w warszawskim metrze Agencja Gazeta
– Tymczasem niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że ekstremalną przemoc, materiały wybuchowe, broń palną i niebezpieczne przedmioty, używają pospolici przestępcy, osoby chore psychicznie. Użycie broni palnej, urządzenia wybuchowego, nie jest charakterystyczne tylko dla „terrorystów”. Ten sam porzucony w centrum handlowym plecach, może być skutkiem, czyjegoś gapiostwa, głupim żartem, ale też może być „urządzeniem wybuchowym” pozostawionym przez próbującą kogoś zastraszyć grupę przestępczą. W końcu może być też urządzeniem wybuchowym pozostawionym przez grupę terrorystyczną lub samotnego wilka, który utożsamia się z tylko sobie znaną ideologią, lub sposobem pojmowania świata – dodaje Goleniowski.
– Wydaje mi się, że obywatele już w szkole powinni być poddani szkoleniom z bezpieczeństwa osobistego. Żeby wiedzieli jak się zachować, żeby mieć w głowie najgorsze scenariusze i automatycznie szukać osłony. Problem polega na tym, że my jako kraj spokojny w ogóle nie działamy w ramach prewencji antyterrorystycznej. Prostym przykładem jest to, że można bez najmniejszego problemu pojechać do pierwszego lepszego warsztatu samochodowego i kupić od pana mechanika (i będzie on wręcz zachwycony) przepracowany olej silnikowy. Jest to niemożliwe na przykład w Wielkiej Brytanii, bo taki olej jest jednym z podstawowych składników jednego z materiałów wybuchowych – mówi Maciej ze służb specjalnych.
Co robić w trakcie zamachu?
– Przede wszystkim reagować tak jak na amerykańskich filmach. W Stanach jak słychać strzały to wszyscy klęczą, kucają, chowają się za zasłonami, za rogiem sklepu, za samochodem. Każdy wie, co trzeba zrobić, tego są uczone dzieci w szkołach. Jak coś wybuchnie, ktoś strzela, krzyczy – trzeba się chować a nie sprawdzać co się dzieje. U nas, jak coś się stanie, to wszyscy biegną to oglądać. Jak gdzieś policja podejmuje interwencję to od razu zbiera się tłumek ciekawskich, narażając własne życie. Z chorej ciekawości, z chęci zrobienia zdjęcia – tłumaczy Kruczek.
Poprosiliśmy Tomasza Goleniowskiego o przygotowanie kilku ważnych zasad o których musimy pamiętać w sytuacji zagrożenia.
Najbardziej skuteczną wydaje się być strategia RUN/HIDE/FIGHT

RUN - Uciekaj

• Jeżeli masz drogę ucieczki, próbuj się ewakuować.
• Wykorzystaj wyjścia ewakuacyjne.
• Ewakuuj siebie i innych (niezależnie od tego czy chcą tego czy nie).
• Pozostaw swoje rzeczy osobiste. Twoje życie jest ważniejsze.
• Pomóż innym uciec, jeśli to możliwe.
• Uniemożliwiaj innym wchodzenie do strefy zagrożonej.
• Kiedy będziesz bezpieczny zadzwoń pod numer alarmowy.

Jeżeli ewakuacja lub ucieczka nie jest możliwa. Hide – Ukryj się

• Zamknij i/lub zablokuj drzwi.
• Wyłącz oświetlenie.
• Wycisz dzwonki i wibrację w telefonie.
• Ukrywaj się za masywnymi obiektami.
• Zachowuj się bardzo cicho.
Miejsce w którym się ukryjesz powinno:
• Być poza zasięgiem wzroku napastnika.
• Zapewniać ochronę, gdyby napastnik prowadził ogień w Twoim kierunku.
• Nie być pułapką – w razie potrzeby powinno dawać szansę na jego opuszczenie.

W ostateczności i tylko jeśli Twoje życie jest w niebezpieczeństwie – WALCZ! Fight – walcz

• Próbuj obezwładnić i rozbroić napastnika.
• Działaj wykorzystując agresję fizyczną.
• Wykorzystuj przedmioty z otoczenia, jako improwizowaną broń.
• Bądź odpowiedzialny za swoje działanie.

Napisz do autora: konrad.baginski@innpoland.pl