
Myśląc o rajach podatkowych podaje się zazwyczaj przykłady takich państw jak Kajmany, Liechtenstein albo Cypr. Tymczasem prawdziwym rajem dla zagranicznych korporacji staje się Polska – przekonuje w rozmowie z money.pl Daria Żebrowska-Fresenbet z Instytutu Globalnej Odpowiedzialności.
REKLAMA
Zdaniem ekspertki, jesteśmy w czołówce krajów Europy pod względem strat wynikających z unikania opodatkowania. Pod względem tajnych umów podatkowych zawieranych z holdingami znajdujemy się w ścisłej europejskiej czołówce, plasując się za plecami m.in. Luksemburga. Dla firm są one zazwyczaj szansą na uniknięcie opodatkowania.
Dzięki LuxLeaks, aferze która obnażyła m.in. nielegalne praktyki podatkowe w Luksemburgu, możemy oszacować, że przez tego typu umowy Polska traci na podatku CIT około 46 mld złotych rocznie. Jak zauważa Żebrowska-Fresenbet za ulgi, którymi staramy się przyciągnąć zagraniczny kapitał, koniec końców płacą obywatele.
Ekspertka podkreśla również, że nad Wisłą brakuje publicznych rejestrów sprawozdawczości, dzięki którym dałoby się określić ile koncerny w Polsce płacą, a ile powinny płacić.
źródło: Money
Napisz do autora: adam.sienko@innpoland.pl
