Prezydent Majchrowski był jednym z orędowników organizacji igrzysk w Krakowie
Prezydent Majchrowski był jednym z orędowników organizacji igrzysk w Krakowie Adam Golec/Agencja Gazeta

Kraków wydał z budżetu państwa 11 mln złotych w trakcie procesu ubiegania się o organizację zimowych igrzysk olimpijskich. Najwyższa Izba Kontroli zauważyła jednak, że kolejność decyzji okazała się mocno nielogiczna. Włodarze miasta powinni bowiem w pierwszej kolejności zapytać się o zdanie mieszkańców, którzy w zorganizowanym później referendum opowiedzieli się przeciwko inicjatywie.

REKLAMA
Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się wydatkom miasta i Stowarzyszenia Komitet Konkursowy Kraków na proces ubiegania się o organizację Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku. Krakowianie wydali łącznie 11 mln złotych, choć wstępne analizy wskazywały na ryzyko odrzucenia inicjatywy przez mieszkańców.
- (…) finansowanie organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich powinno nastąpić dopiero po wyrażeniu woli organizowania Igrzysk przez większość mieszkańców – czytamy w raporcie.
W podsumowaniu kontroli dostało się również Ministerstwu Sportu i Turystki, które zdecydowało się dofinansować starania krakowian o igrzyska. W styczniu miasto zwróciło pierwszą transzę (4 mln złotych) wraz z odsetkami, ale jednocześnie złożyło skargę na decyzję ministra w sprawie zwrotu dotacji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie.
Kandydatura małopolskiego miasta została zgłoszona przez Polski Komitet Olimpijski 7 listopada 2013 roku. Referendum wśród mieszkańców zostało przeprowadzone dopiero 25 maja 2014 roku. Jego wyniki były dla pomysłodawców miażdżące – przeciwko organizacji igrzysk opowiedziało się blisko 70 proc. krakowian.

Napisz do autora: adam.sienko@innpoland.pl