Obecny system głosowania w Sejmie wymaga obecności posła przy stanowisku w sali plenarnej
Obecny system głosowania w Sejmie wymaga obecności posła przy stanowisku w sali plenarnej Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan zdradził w rozmowie z TVP Info, że kierownictwo Sejmu zamówiło już dla posłów mobilne urządzenia do głosowania. Będą mogły być zainstalowane w różnych salach parlamentu. Zdaniem wicemarszałka mobilny system do głosowania mógłby zapobiec "wszystkim spiskowym teoriom, że rzekomo nie było kworum".

REKLAMA
Senator Bielan zauważył, iż głosowanie imienne jest możliwe tylko przy użyciu urządzeń do głosowania. Te zaś obecnie zainstalowane są tylko w sali plenarnej Sejmu, która aktualnie jest zajęta przez posłów opozycji. Posłowie partii rządzącej ostatnie głosowanie nad budżetem i innymi ustawami przeprowadzili w sali kolumnowej, co wzbudziło wiele wątpliwości dotyczących kworum oraz liczenia głosów.
Nowy system do głosowania ma prawdopodobnie zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości. Na razie nie wiadomo jak miałby on wyglądać i kto jest jego producentem. Nie wiadomo też w jakim trybie został zamówiony - na stronach Sejmu nie ma żadnego dokumentu na ten temat. To zaskakujące, bo znajdują się tam wszystkie ogłoszenia o zamówieniach i przetargach - nawet o dostawie papieru toaletowego do sejmowych łazienek.
Dzięki niemu posłowie mogą się też przestać spóźniać na ważne głosowania - w historii było kilka takich przypadków. Brak głosu spóźnionego ministra Dyki w roku 1993 roku przeważył o upadku rządu Hanny Suchockiej.

Napisz do autora: konrad.baginski@innpoland.pl