
500+ trafiło na sądową wokandę. Problemem okazało się kryterium przyznawania tego socjalnego dodatku. Samotna matka, którą pracodawca nagrodził jednorazową premią, przekroczyła w ten sposób kryterium dochodowe i straciła prawo do 500+. Kobieta zarobiła... niecałe 8 złotych za dużo.
REKLAMA
Kobieta postanowiła wnieść sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Miesięcznie zarabia około 1615 złotych netto, tymczasem dochód na członka rodziny nie powinien przekroczyć 800 złotych. W wyniku podwyższenia średniej płacy przez nagrodę od pracodawcy, straciła dodatek wynoszący 6000 złotych w skali roku. Kryterium dochodowe w jej przypadku zostało przekroczone o 7,82 złotych.
Sędziowie podali w wątpliwości konstytucyjność zasad przyznawania 500+. Powód? Nieelastyczne kryterium dochodowe powoduje, że osoby zarabiające podobnie mogą dostać lub nie dostać pomocy. Wykluczenie kobiety, która złożyła skargę do sądu może być zatem niezgodne z zasadą sprawiedliwości społecznej. WSA wystosował pytanie dotyczące zagadnienia do Trybunału Konstytucyjnego.
Sędziowie z Gdańska uważają, że dobrym rozwiązaniem byłoby rozwiązanie typu „złotówka za złotówkę”. Wtedy każda kwota, która znajduje się ponad kryterium dochodowym, byłaby odliczana od świadczenia. Gdyby ten mechanizm działał, kobieta otrzymałaby około 492 złotych z 500+. Jeden z adwokatów wypowiadających się dla Rzeczpospolitej twierdzi, że TK nie podzieli wątpliwości gdańskiego sądu.
Przypomnijmy, nie tylko osoby z trudnościami finansowymi mogą ubiegać się o 500+. W zeszłym roku Izabela Łukomska-Pyżalska zapowiedziała, że również złożyła wniosek o świadczenie. Matka szóstki dzieci jest prezesem Warty Poznań. W 2015 roku Wprost wycenił jej majątek na 18 milionów złotych.
Źródło: Rzeczpospolita
