
Domagasz się nadpłaty z zeszłorocznego PIT-a, bo twoje dochody nie spełniają wymogów minimalnej egzystencji? Zapomnij – urzędy skarbowe nie zamierzają oddawać ani grosza, mimo wyroków Trybunału Konstytucyjnego.
REKLAMA
Pod koniec 2015 roku TK uznał, że nowelizacja ustawy o PIT w zakresie tzw. kwoty wolnej, jest niezgodna z Konstytucją, bowiem nie gwarantuje obywatelom zachowania minimum egzystencji. Sędziowie powołali się na przepisy o pomocy społecznej, zgodnie z którymi próg ubóstwa dla osoby samotnej został wyliczony na 7608 zł oraz na 6168 zł dla osoby żyjącej w rodzinie.
Tymczasem od wielu lat kwota wolna od podatku, a więc to, co z całą pewnością pozostaje w kieszeni podatnika, wynosi ok. 3090 zł rocznie. Do minimum egzystencji brakuje prawie drugie tyle. Trybunał Konstytucyjny zwrócił uwagę na to, że obie kwoty są mocno rozbieżne, podczas gdy kwota wolna powinna być przynajmniej nie niższa od wspomnianego minimum.
Do domagania się zwrotu podatku zachęcali pod koniec zeszłego roku posłowie Kukiz’15. Akcja nie przyniosła jednak spodziewanych rezultatów. Do urzędów skarbowych napłynęła minimalna liczba wniosków (np. 14 w całej Małopolsce, z czego połowa w sposób nieprawidłowy) i wszystkie zostały odrzucone. Żaden z podatników nie ciągnął sprawy dalej.
Również w przyszłym roku podatkowym nie można liczyć na to, że kwota wolna od podatku choćby zbliży się do minimum egzystencji.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Napisz do autora: konrad.baginski@innpoland.pl
