Leszek Balcerowicz pod "licznikiem długu publicznego".
Leszek Balcerowicz pod "licznikiem długu publicznego". Fot. Adam Stepien/Agencja Gazeta

Ostatni komunikat Ministerstwa Finansów nie nastraja optymistycznie. Przez 2016 roku dług Skarbu Państwa wzrósł o 94 miliardy. Pod koniec 2016 roku wynosił łącznie 928,66 mld zł. Oznacza to, że każdy Polak jest zadłużony na 25 tysięcy zł.

REKLAMA
Według resortu, głównymi czynnikami, które przyczyniły się do wzrostu zadłużenia było finansowanie deficytu budżetu państwa i deficytu budżetu środków europejskich – wydano na to odpowiednio 46,3 i 12,6 mld zł. Z powodu osłabienia się złotówki wobec euro, dolara i franka szwajcarskiego dług wzrósł o kolejne 14,9 mld zł. 14,6 mld zł pozostało na rachunkach budżetowych. Będą to środki na finansowanie potrzeb pożyczkowych w 2017 roku.
Spłata tego długu będzie bardzo trudna. Na spłatę samych odsetek od niego wydaje się 30 mld zł rocznie. To ekwiwalent kwoty, którą urząd skarbowy pobiera od pensji Polaków, szacuje RMF FM.
Według danych Ministerstwa Finansów, relacja długu Skarbu Państwa do PKB jest wstępnie szacowana na 50,1 proc. Pod koniec 2016 roku udział nierezydentów, czyli osób fizycznych i prawnych poza granicami Polski, w długu Skarbu Państwa wyniósł 53,4 proc. To spadek w porównaniu z 2015 rokiem, kiedy odsetek ten był na poziomie 58,1 proc. Wynika to z uszczuplenia portfela krajowych papierów wartościowych przez zagranicznych inwestorów. Wpływ na to miał również spadek udziału długu w walutach obcych w całym długu Skarbu Państwa.
Warto jednak podkreślić, że według „licznika długu” Forum Obywatelskiego Rozwoju, dług ten jest jeszcze wyższy. W styczniu przekroczył on bowiem barierę biliona złotych.

Napisz do autora: grzegorz.burtan@innpoland.pl