
Katowicki Holding Węglowy połączy siły z Polską Grupą Górniczą. Ostatnie konsultacje odbędą się w środę, 1 marca. W efekcie powstanie największa spółka węglowa w Europie. I to chyba jedyne, czym będzie można się pochwalić – branża węglowa w Polsce konsekwentnie przynosi straty. Nawet na wydobyciu tony węgla spółki z tego sektora są stratne.
REKLAMA
Wiceminister energii, Grzegorz Tobiszowski, rozpoczął w środę rano ostatnie konsultacje ze stroną społeczną, dotyczące warunków połączenia KHW z PGG, podaje serwis TVN24BiS. Zasadniczą treść porozumienia zaakceptowały trzy z 14 związków z Katolickiego Holdingu Węglowego 27 lutego. Podczas obrad w nocy z poniedziałek na wtorek wprowadzono jednak nowe poprawki.
Przede wszystkim wzmocniono gwarancje pracownicze. Cała załoga, około 13 tysięcy osób, ma zagwarantowany etat w Polskiej Grupie Górniczej. Co istotne, ich wynagrodzenie również się zmieni. Będą teraz dostawać wypłaty na poziomie tych z PGG – dla wielu pracowników oznacza to podwyżki płac, nawet o kilkaset złotych. Co więcej, PGG zobowiązała się do wypłacenia górnikom „czternastek”. Na razie otrzymali od KHW tylko zaliczkę w wysokości tysiąca złotych.
Połączenie dwóch spółek oznacza powstanie grupy, w której strukturach będzie 43 tys. osób. Wyzwaniem jest zrestrukturyzowanie długu KHW, który wynosi już 2,5 mld złotych. Warto również przypomnieć, że w 2016 roku straty netto sektora węglowego wyniosły 426,9 mln zł, wylicza serwis Next. Na wydobyciu tony węgla polskie kopalnie traciły średnio 7 zł.
