Polskie Koleje Państwowe chciały zapłacić 2 miliony złotych za ochronę dworców podczas Światowych Dni Młodzieży. A mogły ją dostać za darmo
Polskie Koleje Państwowe chciały zapłacić 2 miliony złotych za ochronę dworców podczas Światowych Dni Młodzieży. A mogły ją dostać za darmo Kuba Ociepa/Agencja Gazeta

Polskie Koleje Państwowe chciały zapłacić 1,9 miliona złotych za ochronę dworców podczas Światowych Dni Młodzieży. Pieniądze miały pójść na konto prywatnej spółki, która powstała...trzy dni po złożeniu oferty na szkolenie. Tymczasem taką usługę dla kolei mogła wykonać policja, co więcej, zrobiłaby to nieodpłatnie – donosi Rzeczpospolita.

REKLAMA
Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało pięć osób w związku z podejrzeniem o wyłudzenie milionów złotych z PKP za szkolenia z zagrożeń terroryzmem bombowym przed ŚDM. Wypłatę w ostatniej chwili zablokował minister infrastruktury.
Okazało się, że pieniądze miały trafić do warszawskiej spółki Sensus Group, która dostała go bez przetargu. Przez zawarciem kontraktu SG nie miała nawet swojej strony internetowej, a w branży nikt o niej nie słyszał. W ramach szkoleń firma miała przeprowadzić zwykłą pogadankę. Nie postarała się również w kwestii zabezpieczeń pirotechnicznych – na jednym z dworców na 15 wejść postawiła jedną bramkę wykrywającą niebezpieczne materiały.
Znający szczegóły śledztwa rozmówca „Rzeczpospolitej” podkreśla, że do realizacji takich zadań powinno zostać oddelegowane ABW i policja. Tymczasem PKP nawet nie zwróciła się do tej drugiej, choć policjanci na czas ŚDM dostali specjalne uprawienia i szkolenie wraz z zabezpieczeniem dworców mogliby zapewnić za darmo.
źródło: Rzeczpospolita

Napisz do autora: adam.sienko@innpoland.pl