
SiePomaga.pl nie jest działalnością komercyjną. To platforma do pomocy potrzebującym, zbiórki są finansowane przez internautów. Istnieje już 8 lat, na swoim koncie ma imponującą liczbę zebranych pieniędzy, co pozwoliło jej samej utrzymywać się z tej działalności.
REKLAMA
Patryk Urban opowiedział serwisowi mambiznes.pl o początkach platformy. Wszystko zaczęło się od uświadomienia sobie braku pieniędzy na służbę zdrowia w budżecie państwa. Szybko wyobraził sobie serwis, który umożliwia „łączenie sił w pomaganiu innym”. I mimo tego, że wiele osób odradzało mu to, mówiąc, że to rola państwa, postanowił jednak wziąć udział w bezinteresownej pomocy innym. Odzew przeszedł wszelkie oczekiwania.
Urban pracował wówczas w banku BZ WBK. Powiedział szefowi, że niebawem zakończy pracę, bo ma zamiar zająć się czymś ważniejszym. Szef, którym był Miłosz Brakoniecki, nie tylko się zgodził, ale i zaoferował finansową pomoc. Poza tym Urban wziął jeszcze kredyt w wysokości 60 tys. zł.
Okazało się, że w Polsce jest wielu chętnych do bezinteresownego wspierania. Od tej pory udało mu się do dziś zebrać łącznie od internautów 124 miliony złotych. Co jednak z kosztami i z czego żyje? Jak powiedział serwisowi mambiznes.pl, budżet, który utrzymuje fundację, zasilany jest z 6 proc. odliczonych z każdej wpłacanej darowizny.
Do tej pory portal siepomaga.pl przeprowadził niemal 5 tysięcy zbiórek. Pieniądze wpłaciło 756 tysięcy internautów.
Źródło: Mam Biznes
