Jak Avon zastąpił Ministerstwo Sprawiedliwości. Bez pomocy firmy ofiary przemocy pozostałyby bez wsparcia

Facebook.com / Niebieska Linia
Dzięki znanej firmie kosmetycznej Avon znowu działa telefon pogotowia dla osób doświadczających przemocy w rodzinie. Zamilkł na początku roku, z powodu niechęci lub błędu urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości. Kiedy tylko znalazły się prywatne środki na wznowienie jego działalności, zadzwonił już po minucie.


Na początku roku Ministerstwo zmieniło zasady finansowania fundacji pomagających ofiarom przestępstw, obcinając środki przeznaczone na świadczenie pomocy zdalnej – przez telefon czy internet. Z tego powodu zamilkło na przykład pogotowie telefoniczne Niebieskiej Linii. Zaczęło działać po 4 miesiącach przerwy, dzięki wsparciu internautów oraz firmy Avon, która dołożyła brakującą sumę.


Niebieska Linia to program pomocy, skierowany głównie do kobiet i dzieci, które staja się ofiarami swoich najbliższych. Jest realizowany przez Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie. Powstało ono w 1995 roku, jako placówka Instytutu Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.


– Otrzymaliśmy wiele pozytywnych, wręcz entuzjastycznych komentarzy i podziękowań. Czujemy ogromną satysfakcję, że mogliśmy wesprzeć kobiety, że one to dostrzegły i być może dzięki temu niejedna z nich podniesie słuchawkę i wybierze numer Niebieskiej Linii. Taka reakcja daje nam motywację do dalszego działania i udowadnia, że to co robimy, jest naprawdę ważne – mówi w rozmowie z INN:Poland Barbara Goździkowska, General Manager AVON Cosmetics Polska.


Jak doszło do tego, że taka nadzwyczajna pomoc była wręcz nieodzowna? Pogotowie jest organizacją pozarządową, ale od wielu lat było przez rząd dotowane. Pod koniec 2016 roku w Ministerstwie Sprawiedliwości zapadła decyzja, że telekomunikacyjna działalność Pogotowia nie jest czymś niezbędnym i cofnięto jej część dotacji. Pogotowie dostało dokładnie 100 tys. zł mniej. Tymczasem roczna działalność infolinii kosztuje dokładnie 187 tys. zł. Zaskoczone Pogotowie musiało zawiesić telefoniczne porady.
Niebieska Linia uruchomiła telefon pomocowy dla ofiar przemocy w rodzinie dokładnie 3 lipca 1995 roku. Zmieniały się rządy, czasem zmieniały się numery telefonów, a Niebieska Linia działała. Ostatni numer 22 668 70 00 był aktywny od 10 lat.

Na początku roku przestał odpowiadać, bo wraz ze zmianą Ministra Sprawiedliwości, zmienili się urzędnicy, którzy zarządzają Funduszem Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem i Pomocy Postpenitencjarnej. Uznali, że pomoc świadczona na odległość jest mało wartościowa i zmienili warunki konkursu na takie, które uniemożliwiają uzyskanie dofinansowania na telefoniczną, mailową czy Skype’ową pomoc specjalistów.

– Jak sądzę, minister Ziobro nawet nie wiedział, jak przebiega konkurs na dotacje w 2017 roku. Po prostu zmieniono warunki ubiegania się o dofinansowanie i wykluczono z niego możliwość udzielania pomocy psychologicznej i prawnej zdalnie – telefonicznie, mailowo, przez komunikatory. O dofinansowanie z tego Funduszu ubiegaliśmy się od chwili jego stworzenia, czyli od 2008 roku, i corocznie je dostawaliśmy. W tym roku dostaliśmy środki tylko na pomoc bezpośrednią, świadczoną w Warszawie – mówi w rozmowie z INN:Poland Renata Durda, kierowniczka Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" IPZ.
Problem w tym, że ofiara przemocy nie zawsze może skorzystać z pomocy bezpośredniej.
– Z jednej strony są przypadki, w których ofiara przemocy opiekuje się małym dzieckiem, osobą niepełnosprawną albo obłożnie chorym. Nie może tak po prostu wsiąść do pociągu i przyjechać do Warszawy. Z drugiej strony jest cała masa osób, które nie są gotowe na to, żeby spotkać się twarzą w twarz z konsultantem – przypomina Durda.

Wielokrotnie próbowała przekonać pracowników ministerstwa, żeby zmienili warunki konkursu. Liczyła również na to, że – tak jak to było w poprzednich latach – ministerstwo po kilku miesiącach ogłosi kolejny konkurs, tym razem również na pomoc świadczoną na odległość. Nie udało się i 1 stycznia 2017 roku Poradnia Telefoniczna zawiesiła swoją działalność.

Wzburzyło to środowiska kobiece, odbył się nawet marsz poparcia dla organizacji, którym Ministerstwo obcięło środki. Bo Pogotowie nie jest jedyną, która nie dostała pieniędzy.

– Inne organizacje, które nie dostały dofinansowania na 2017 rok, to Centrum Praw Kobiet, Stowarzyszenie "BABA" z Zielonej Góry, Fundacja "Autonomia" z Krakowa (z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej) – mówi nam Renata Durda.

Gdy o sytuacji, w której znalazła się poradnia, poinformowały ogólnopolskie media, sprawa stała się polityczna.

– Pisano, że "PiS zamknął Niebieską Linię" i że to wina ministra Ziobry – niemniej w rzeczywistości zawinili szeregowi urzędnicy, którzy nie mieli wiedzy na temat tego, jak działa system pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem i chcieli zrobić coś po swojemu. Warto dodać, że problemy z finansowaniem ośrodki pomagające ofiarom przemocy domowej (w tym "Niebieska Linia") miały również za rządów innych partii. Były lata, w których finansowanie całorocznych działań zaczynało się dopiero w kwietniu – przypomina Durda.

Po tym, jak media nagłośniły sprawę, na adres "Niebieskiej Linii" przyszło wiele maili, w których deklarowano gotowość do pomocy, także finansowej. Konsultanci „Niebieskiej Linii” uruchomili więc zbiórkę pieniędzy na jednym z portali crowdfundingowych. W ciągu 50 dni udało się zebrać 33 tys. złotych. Potrzeby są jednak znacznie większe.
Z pomocą przyszła firma Avon, która od lat pomaga ofiarom przemocy w ramach akcji "Avon kontra przemoc". Dzięki prywatnym darczyńcom oraz firmie Avon, „Niebieska Linia” IPZ - po trzech miesiącach przerwy - wznowiła Poradnię Telefoniczną i Mailową, a pierwszy telefon zadzwonił minutę po jej uruchomieniu.

– Nie mogliśmy pozostać obojętni wobec zamknięcia Poradni telefonicznej Niebieskiej Linii, dlatego przekazaliśmy kwotę pozwalającą na jej działanie do końca roku. Wierzymy, że dzięki temu wiele kobiet otrzyma potrzebne im wsparcie. Naszym celem jest nie tylko nagłaśnianie problemu przemocy domowej, ale również aktywne jej przeciwdziałanie i z dumą to robimy, prowadząc od lat kampanię „Avon kontra Przemoc” – mówi Barbara Goździkowska.

Współpraca Avon z Ogólnopolskim Pogotowiem dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" IPZ trwa od 2011 roku. Przedstawiciele firmy unikają tematów politycznych, skupiając się na tym, że pomocy Pogotowiu po prostu musieli udzielić.

– Avon to firma dla kobiet, która utożsamiana jest nie tylko z dbaniem o urodę, ale także z działaniami na rzecz rozwoju, zdrowia i właśnie bezpieczeństwa kobiet. Wierzymy w ich wielką siłę, dlatego wspieramy je w pokonywaniu ich codziennych problemów i inspirujemy do pozytywnych zmian. Gdy są zdrowe, gdy czują się bezpieczne, gdy są świadome swojego piękna i gdy widzą dla siebie szanse rozwoju – potrafią zmieniać świat. I my je w tym wspieramy. To podstawy wpisane w DNA tej firmy – mówi w rozmowie z INN:Poland Barbara Goździkowska.

– Jednym z problemów, które dotyka każdego dnia wiele kobiet na całym świecie, jest właśnie przemoc domowa. Dlatego jednym z fundamentów naszej działalności jest kampania "AVON kontra Przemoc". W Polsce prowadzimy ją od 2008 roku, a jej celem jest nie tylko nagłaśnianie problemu przemocy domowej, ale również aktywne jej przeciwdziałanie. Dlatego wspieramy inicjatywy z tego obszaru i było dla nas oczywiste, że musimy pomóc w ponownym uruchomieniu poradni telefonicznej Niebieskiej Linii – dodaje.

Wszystkie działania w ramach kampanii prowadzone są dzięki środkom pozyskanym ze sprzedaży produktów Avon "Powiedz STOP Przemocy!", dostępnych w każdym katalogu Avon. Do tej pory w ramach akcji udało się zebrać na ten cel 1,5 mln złotych.

Kampanię "AVON kontra Przemoc" można wesprzeć kupując jeden ze specjalnie oznaczonych (symbolem nieskończoności) produktów.