Polscy inżynierowie pomogli zbudować niesamowity dom. Od roku nie pobiera prądu, wytrzymuje nawet 30-stopniowe mrozy

Foto: René Schmid Architekten AG
W Szwajcarii od roku stoi i działa jeden z niewielu na świecie budynków całkowicie wystarczalnych energetycznie. Udział w jego stworzeniu mieli krakowscy naukowcy i informatycy. Fasada i dach budynku są jednocześnie źródłami energii elektrycznej. Każdy z mieszkańców ma do dyspozycji aplikację, pokazującą aktualne i sumaryczne zużycie prądu w jego mieszkaniu.


Materiały użyte do budowy nie przypominają tradycyjnych paneli słonecznych. Wspomaga je pompa ciepła, czyli zakopana w ziemi instalacja, doprowadzająca do budynku chłodne (latem) lub ciepłe (zimą) powietrze. Dzięki temu budynek nie wymagał podłączenia go do sieci energetycznej.


Stoi on w niewielkiej miejscowości Brütten pod Zurychem i jest popisem możliwości szwajcarskiego koncernu ABB, który go po części zaprojektował i zbudował. Sporo rozwiązań działających w domu zostało stworzonych w zatrudniającym ponad 400 osób globalnym Centrum Rozwoju Oprogramowania ABB w Krakowie.


A było co projektować. Energia solarna i pompa ciepła to nie jedyne innowacje zastosowane w budynku. Jest on również wyposażony w baterię, umożliwiającą krótkoterminowe przechowywanie prądu. Wspomaga go duży zbiornik z podgrzewaną na bieżąco wodą. A w sytuacjach awaryjnych do gry wchodzą ogniwa paliwowe, które przerabiają zmagazynowany przez generatory wodór na energię elektryczną potrzebną do zasilania klimatyzacji bądź ogrzewania.


Wszystko – jak na razie – działa znakomicie. Budynek od razu po wybudowaniu przeszedł bardzo surowy test. Ostatnia zima skuła Szwajcarię lodem, była najzimniejsza od 30 lat, obecnie w tym kraju trwa upalne lato. Mieszkańcy nie mają żadnych problemów z zasilaniem a temperatura wewnątrz zawsze jest komfortowa. System zarządzania budynkiem sam dostosowuje natężenie oświetlenia do warunków i zasuwa zasłony, gdy słońce świeci zbyt mocno.

Polscy naukowcy i inżynierowie przyczynili się do stworzenia systemu inteligentnego zarządzania tym innowacyjnym domem. Trzeba przy tym zauważyć, że nie jest to mikroskopijny domek w kształcie bunkra, ale blok o powierzchni 1300 m kwadratowych. Mieści on 9 mieszkań o powierzchni od 80 do 143 m kw.
Na dodatek mieszkańcy mają do dyspozycji dwa samochody, które użytkują w systemie car sharingu. Jeden jest napędzany energią elektryczną, drugi biogazem – oba są zasilane przez systemy budynku. Gaz jest produkowany ze śmieci wyrzucanych przez mieszkańców.

Dom jest również bardzo oszczędny. Jego roczne zapotrzebowanie na energię wynosi jedynie 15 kWh/m kw. W Polsce – mającej podobny klimat – średnia dla nowych budynków przekracza 90 kWh/m kw. Koszt budowy domu pasywnego był podobno o ok. 15 proc wyższy, niż w przypadku użycia tradycyjnych rozwiązań. Pozostałe urządzenia kosztowały łącznie kilkaset tysięcy euro.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0Od spalonej wątróbki do wynalezienia internetu. Fascynujący życiorys Paula Barana
0 0O pracy w tym miejscu marzą tysiące. Właśnie ruszyła rekrutacja dla Polaków
0 0Czy można przeklinać w pracy? Odpowiedź jest bardziej skomplikowana, niż się wydaje
0 0Syn twórcy plastikowych toreb o intencji ojca. „Zostały wynalezione, by chronić planetę”
0 0Gdzie są podatki, tam zawsze będzie szara strefa. Tak wygląda "praca na czarno" w Polsce
0 0VAT na e-booki spadł, ceny ani drgną. Czytelnicy są wściekli, ale nie znają całej prawdy

INNSPIRACJE

0 0Polak rozkręcił świetny biznes w USA. Zdradza, jak radzić sobie z porażką i brakiem motywacji
0 0W sukces tej Polki nikt nie wierzył. Uparła się i stworzyła rewolucyjny krem antysmogowy

STARTUPY

0 0Amerykańskim naukowcom się nie udało, a one to zrobiły. Tak powstały innowacyjne kosmetyki
0 0Start-up chce zasilać samochody wodą i alkoholem. Ale trochę się zapędzili