Najbardziej znany lekarz medycyny estetycznej murem za Botoksem. "Vega jest artystą i przedstawia swój punkt widzenia"

Dr Krzysztof Gojdź
Dr Krzysztof Gojdź Facebook.com / Dr Krzysztof Gojdź
Jak Polska długa i szeroka, toczy się dyskusja o najnowszym filmie Patryka Vegi pt. „Botoks”. Ostro obrywa się w nim polskiej służbie zdrowia i koncernom farmaceutycznym. Film krytykuje spora grupa lekarzy. W jego obronie stanął za to dr n. med. Krzysztof Gojdź, najbardziej chyba znany w Polsce lekarz zajmujący się medycyną estetyczną.

Jak na razie za filmem Vegi stanęli też widzowie. „Botoks” ma najlepsze otwarcie roku – od piątku do soboty do kin poszło na niego aż 711 tysięcy widzów. W zasadzie już można formułować tezę, że to jeden z najbardziej kasowych polskich filmów ostatnich lat.

Według danych Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej, w ubiegłym roku w polskich kinach największą widownię zgromadził poprzedni film Vegi - "Pitbull. Niebezpieczne kobiety", który ściągnął aż 2,7 mln osób.

Głosy sprzeciwu dochodzą m.in. ze środowiska lekarskiego, piętnującego Vegę za pokazywanie drastycznych scen i patologii systemu ochrony zdrowia. Niespodziewanie w obronie reżysera i producenta wystąpił dr Krzysztoj Gojdź, znany nie tylko z prowadzenia swojej Holistic Clinic, ale i z udziału w programach telewizyjnych, jak „Niezwykłe przypadki medyczne” w telewizji TVN Style.

Co ciekawe, zagrał też epizodyczną rolę w „Botoksie”.

– Zagrał to za dużo powiedziane, to było łącznie całe 15 sekund na ekranie – śmieje się dr Gojdź w rozmowie z INN:Poland.

Ale filmu broni na serio, wbrew wielu głosom ze środowiska lekarskiego.

– Owszem, w internecie jest sporo negatywnych opinii lekarzy, ale również dlatego, że te pozytywne słabo się przebijają i są słyszane głównie w prywatnych rozmowach. Miałem okazję rozmawiać z wieloma lekarzami z różnych dziedzin medycyny i oni często bronią tego filmu. Sceny, które pokazał Patryk Vega są często bardzo drastyczne i mogły mieć miejsce w szpitalach i przychodniach – twierdzi lekarz.


Dodaje jednak, że jest bardzo daleki od generalizowania i równie silnie będzie bronił dobrej opinii o polskiej służbie zdrowia.
– Polska medycyna jest naprawdę na wysokim poziomie, lekarze poświęcają się swojej pracy i pacjentom. Ale w każdym środowisku zawsze znajdzie się jakaś czarna owca. I ten film właśnie takie przypadki, taką opcję, pokazuje – mówi nam Gojdź.

Jego zdaniem filmu nie bronią jedynie aktorzy, którzy w nim grali, ale także widzowie. Nie będzie przesady w twierdzeniu, że Gojdź jest internetowym celebrytą – na Facebooku ma prawie 210 tysięcy fanów. Przejrzał opinie widzów o „Botoksie”.

– Około 80 proc. z nich ma pozytywne zdanie o filmie, jedna piąta to krytyka. Bronię tego filmu, bo może i pokazał drastyczne sceny, ale one mogły mieć miejsce. Pamiętajmy o tym, że to jest film. Fabularny a nie dokumentalny. Nastawianie widzów było takie, że to będzie film o służbie zdrowia, o tym jak ona działa itp. Patryk Vega jest w końcu artystą i przedstawia swój punkt widzenia. Pamiętajmy o tym, że jest zdecydowanym przeciwnikiem aborcji, również ze względów medycznych, np. przy chorobie Downa. Więc nie ma się co dziwić, że przedstawił to w drastyczny sposób – mówi nam dr Gojdź.

Scena, o której mówi przedstawia aborcję płodu z zespołem Downa. Po porodzie jest on zostawiony na kilkanaście godzin, aby wyziębł i umarł. To jedna z najbardziej drastycznych scen tego filmu. Pytamy dr Gojdzia, czy takie rzeczy się zdarzają?

– To pytanie do ginekologów, i tak nikt się do tego nie przyzna. Ale Patryk Vega przez cały rok rozmawiał z wieloma lekarzami różnych specjalności i według niego te historie rzeczywiście miały miejsce. Ja nie jestem ginekologiem, więc ciężko mi się do tego odnieść – odpowiada.

Więcej mówi o korupcji, wręcz potwierdza jej istnienie w przeszłości.

– Wiadomo w jaki sposób działały firmy farmaceutyczne kilkanaście czy nawet 10 lat temu. Sam jestem lekarzem i miałem okazję widzieć, jak ten biznes pracuje. I to naprawdę można nazwać korupcją, choćby podczas wypisywania leków. To, co Patryk Vega pokazał, działo się rzeczywiście, potwierdzam to w stu procentach. A czy dzieje się teraz? Większość firm farmaceutycznych działa bardzo etycznie, również etycznie je promuje. Ale na pewno znajdą się takie, które starają się gonić sprzedaż różnymi metodami – mówi dr Gojdź.

Prosi jednak, żeby na koniec podkreślić, że film to film a nie rzeczywistość i że będzie bronił większości lekarzy, pielęgniarek i personelu medycznego. – Pracują bardzo ciężko, z pełnym poświęceniem i etyką – kwituje.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.