Kablówki mają wreszcie zacząć myśleć o klientach. Władze szykują kaganiec na operatorów: narzucą im nowe obowiązki

UKE szykuje dla operatorów sieci kablowych cichą rewolucję.
UKE szykuje dla operatorów sieci kablowych cichą rewolucję. Fot. Krzysztof Szatkowski / Agencja Gazeta
– Chcemy promować dobre praktyki współpracy, wspólnych inwestycji, myślenia o tym, jak współkorzystać z infrastruktury – tak podsumował propozycje zmian Marcin Cichy, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej na branżowej konferencji.

W czym rzecz? Otóż UKE chciałoby w przyszłym roku wprowadzić daleko idące zmiany na rynku operatorów sieci kablowych. W telegraficznym skrócie dałoby się je streścić następująco: operatorzy mają zacząć ze sobą współpracować, współtworząc infrastrukturę i dbając o to, by klienci wszystkich – czyli nie „na własną rękę” – sieci mieli dostęp do światłowodów.

– Obserwujemy bardzo duże problemy w waszej współpracy – dowodził Cichy na wspomnianej konferencji. – 20 proc. rynku, które generuje 80 proc. jego wartości, słabo współpracuje z 80 proc. lokalnych ISP, których w Polsce jest ponad 2,5 tysiąca i są kluczowi z punktu widzenia społeczeństwa gigabitowego. Nie potrzebujemy sześciu infrastruktur w jednym budynku, sześciu list na ścianie klatki schodowej. Potrzebujemy modelu pozwalającego maksymalizować zyski i przenieść część zapału inwestycyjnego poza duże aglomeracje miejskie – kwitował.

W przyszłym roku Urząd chce zatem zaproponować nowe modele regulacyjne, które ostatecznie mają doprowadzić do tego, że w 1,7 mln gospodarstw domowych pojawi się światłowód, a zatem dostęp do technologii, wiedzy i nowych usług. Cichy zapowiada, że jako pierwsze modele mogą pojawić się nad Wisłą tzw. BSA (Bitstream Access, hurtowy dostęp do internetu) lub LLU (uwolnienie pętli lokalnej). To dotyczy przede wszystkim infrastruktury kablowej, ale UKE może też na początek zmusić operatorów do ułatwienia dostępu do słupów czy studzienek, którymi biegną łącza.


W oczach UKE obecna konkurencja między operatorami sieci kablowych – z których każdy buduje własne łącza czy stawia własne słupy – opóźnia rozwój społeczeństwa, a „wolna ręka rynku” w tym przypadku zawodzi. Wywiązuje się walka. – UKE musi dziś rozwiązać około 200 sporów o dostęp do budynków, a z drugiej strony operatorzy zgłaszają popyt na ponad 10 tys. km kabli i 250 tys. słupów energetycznych – podsumowywał sytuację Cichy.

źródło: Rzeczpospolita
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.