Przez 12 lat starali się o pozwolenie na ten trunek. W jeden dzień sprzedali kilkaset butelek

Spółdzielnia Mleczarska w Oleśnie po latach walki dostała zgodę na produkcję tradycyjnego trunku
Spółdzielnia Mleczarska w Oleśnie po latach walki dostała zgodę na produkcję tradycyjnego trunku Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Spółdzielnia Mleczarska w Oleśnie (opolskie) od 2005 r. starała się o zgodę na sprzedaż wyjątkowego trunku. Wreszcie, po długich bojach, stało się to możliwe.

Firma obchodzi w tym roku 110 urodziny, które będzie mogła uczcić tym, że może w końcu produkować „śmietanówkę”. Oferowała ją dotychczas wyłącznie podczas wystaw żywności i jako przysmak regionalny dla tych, którzy odwiedzili województwo. Od wtorku (wtedy ruszyła sprzedaż) do środy sprzedano 200 butelek, a cała pierwsza partia wynosi 500.

„Śmietanówka” to napój alkoholowy na bazie 30-procentowej śmietanki. Zawiera on 17 proc. alkoholu. Dawniej lekko waniliowy likier był dobrze znany w regionie, jednak brakowało jego legalnej sprzedaży. Zgodnie z prawem, można było go skosztować na festynach czy targach.

– To dość stara receptura. Niedaleko mleczarni była gorzelnia i prawdopodobnie pracownicy obydwu zakładów wspólnie wypracowali trunek o wyglądzie i smaku śmietany, zawierający jednocześnie przyzwoitą porcję alkoholu. Teraz pozostaje nam tylko we właściwy sposób wykorzystać wyniki ich prac – mówi Wilhelm Beker, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Oleśnie.


Jeszcze kilka miesięcy temu w mleczarni uruchomiono specjalną procedurę, która miała w przyszłości pozwolić na masową produkcję. „Śmietanówkę” kupimy wyłącznie w sklepie firmowym Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Oleśnie. Za półlitrową butelkę zapłacimy 28,5 zł. „Śmietanówka” wygrała Międzynarodowe Targi Gospodarcze „Kooperacja” w Praszcze jako najlepszy produkt lokalny.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Coraz częściej pod sztandarem walki z terroryzmem, w tym również cyberterroryzmem, przeprowadza się zmiany w prawie, które rozpoczynają dyskusję nad prawem do prywatności i wzajemnym stosunkiem obu wartości. Czy zawsze jednak mamy do czynienia z ingerencją w prywatność jednostki przy okazji zapewnienia większego poziomu bezpieczeństwa?

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.