Takiego podatku jeszcze nie było. Eksperci przegapili drobny szczegół w ustawie, który biznesowi odbije się czkawką

Ministerstwo finansów utrzymywało, że zmiana ma "charakter legislacyjny".
Ministerstwo finansów utrzymywało, że zmiana ma "charakter legislacyjny". Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Nowelizacja ustawy o CIT właśnie wylądowała u prezydenta. I okazuje się, że ten stosunkowo szybko procedowany akt prawny – którego przepisy wejdą w życie już za półtora miesiąca – jest pułapką. Gdy tylko nowe prawo zacznie obowiązywać, inwestowanie może się okazać nieopłacalne.

Problem w tym, że jeżeli dziś wkłady pieniężne w spółki – począwszy od zakładania przez inwestowanie w spółki z o.o., akcyjne czy komandytowo-akcyjne, aż po np. dofinansowanie start-upów – są nieopodatkowane, to sytuacja ta diametralnie zmieni się już po 1 stycznia przyszłego roku. Wniesienie gotówki do innego podmiotu będzie oznaczało przychód, co dla ekspertów okazało się na tyle zaskakujące, że wciąż nie wiedzą, jak do tej zmiany dopasować przepisy o kosztach uzyskania przychodu.

Jak wylicza „Dziennik Gazeta Prawna” są w tej sytuacji dwa możliwe scenariusze. Według pierwszego, wspólnik w momencie wniesienia gotówki będzie rozpoznawać przychody i koszty tej samej wysokości, wykazując zerowy dochód. To oznacza odwlekanie opodatkowania do chwili sprzedaży udziałów czy akcji obejmowanych za gotówkę. Gdy firma „potrąci koszt (wartość wniesionego wkładu pieniężnego) już w momencie wchodzenia do spółki, to nie będzie mogła odliczyć go ponownie, gdy będzie sprzedawać akcje i udziały objęte w zamian za ten wkład” – podkreśla „DGP”. Druga opcja to rozliczenie kosztów przy sprzedaży akcji i udziałów, co skutkuje zapłatą 19-procentowego podatku od całej gotówki wnoszonej do spółki.
– Ma pan sto złotych, żeby zainwestować. W rezultacie istnienia takich rozwiązań po inwestycji nie będzie pan miał 120 złotych, tylko dalej 100, bo realnie zainwestowane zostanie osiemdziesiąt i jeżeli uda się cokolwiek zarobić, to podatek pochłonie ten zysk – mówi INN:Poland Cezary Kaźmierczak, szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Od dawna twierdziliśmy, że obrót kapitałem powinien zostać w jakiś sposób opodatkowany, by opodatkowana była nie tylko praca. Ale w tym przypadku danina obejmuje inwestycje, a to już jest absurdem – dodaje.

– Takie zmiany mogą odstraszyć i utrudnić działania inwestycyjne – twierdzi Kaźmierczak. – Nowe przepisy uderzą w to, co jest najsłabszą stroną Polski: my nie mamy kapitału, po półwieczu komunizmu to nasza największa bolączka i pięta achillesowa. Opodatkowanie krążącego kapitału jest dodatkowym ciosem. Nie rozumiem, w jaki sposób przepisy te przeszły w niezauważony sposób – dodaje.
Rzeczywiście, jak podkreśla „Dziennik Gazeta Prawna” zapis znalazł się w pierwotnym projekcie przygotowanym przez ministerstwo finansów, ale urzędnicy zbywali go lekceważąco – miał mieć „charakter wyłącznie legislacyjny”. Gazeta podsunęła nowelizację specjalistom dopiero teraz – raptem kilka dni po tym, jak zaakceptował ją Senat i przesłał do podpisu prezydenta. Eksperci podatkowi zaś spekulują, że z projektu wycięto o kilka wyrazów za dużo.


– Rozwiązanie jest złe i szkodliwe – kwituje Kaźmierczak. – Jeżeli nowe przepisy zaczną przynosić ewidentny efekt, spowodują konkretne szkody, być może ktoś naprędce zrobi jakąś nowelizację – mówi. Dla polskiego Sejmu nie byłaby to nowość: ustawy nowelizowane tuż po nowelizacji już się w parlamencie pojawiały. A jeżeli politycy będą obstawiać przy opodatkowaniu inwestycji gotówkowych? – Z doświadczenia wiem, że w takich przypadkach zaraz pojawiają się jakieś „patenty” – ironizuje Kaźmierczak. – Nie inaczej pewnie stanie się po nowym roku – ucina. Tyle że to wątpliwa pociecha, że Polak potrafi obejść każdy przepis, nawet wadliwy.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.