Bajerancki gadżet do smartfonów podbija świat. Kupisz go także w Polsce, a cena cię zaskoczy

PopSocket to gadżet, który wynaleziono w 2014 r.
PopSocket to gadżet, który wynaleziono w 2014 r. Fot. zrzut ekranu z youtube.com/watch?v=JlUvjPFltAk
Kolorowe, gumowe gałki przyczepiane na środku tylnego panelu telefonu. Nazywają się PopSocket i podbijają świat.

Składany trzon PopSocket służy za uchwyt, podstawkę na biuro, możemy też np. owinąć wokół niego słuchawki. Przedmiot doskonale sprawdzi się podczas robienia selfie czy pisania wiadomości tekstowych jedną ręką – przykleja się go na środku tylnej części obudowy urządzenia. Mamy wówczas pewność, że smartfon nie upadnie nam na ziemię.

Gadżet, który został wynaleziony w 2014 r., jest pomysłem Davida Barnetta. Mężczyzna najpierw sprzedawał go we własnym garażu, ale szybko okazało się, że zainteresowanie PopSocket jest znacznie większe.

Dlatego obecnie mamy PopSocket w wielu wzorach (np. jednorożca) i kolorach. Firma Barnetta produkuje uchwyty w Chinach, a także Korei Południowej, Meksyku i Seattle.

W Polsce taki gadżet kosztuje ok. 15 zł. Kupimy go na Allegro i OLX. Pytanie, czy ma to sens, biorąc pod uwagę, że tak naprawdę jego zastosowanie urzeknie tylko tych, którzy nie widzą świata poza swoim smartfonem. Z gadżetu chętnie korzystają np. celebryci – modelka Gigi Hadid, aktor i muzyka Jared Leto i aktorka Reese Witherspoon.

źródła: SuperBiz, Business Insider Polska
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.