Bieda kadrowa w Agencji Wywiadu aż piszczy. Doszło do tego, że na szpiegów rekrutują już studentów

Agencja Wywiadu cierpi na brak pracowników. Rekrutuje już nawet studentów
Agencja Wywiadu cierpi na brak pracowników. Rekrutuje już nawet studentów Pixabay.com
Agencja Wywiadu, jedna z najważniejszych tajnych służb w Polsce, cierpi na ogromny niedobór pracowników. Rekruterzy jeżdżą więc po studenckich targach pracy, by zwabić kandydatów na szpiegów. Początkujący mogą zarobić ok. 3000 zł na rękę.

Przedstawiciele Agencji urządzają na polskich uczelniach spotkania informacyjno-rekrutacyjne. Takie wydarzenia odbyły się już m.in. na Uniwersytecie Śląskim, Łódzkim i Gdańskim i w Politechnice Rzeszowskiej.

Agenci poszukują kandydatów do pracy zarówno w pionach wspomagających agencję (jak transport, IT, logistyka czy ochrona), jak i typowych szpiegów, pracujących za granicą i realizujących klasyczne zadania wywiadowcze.

Praca w Agencji Wywiadu

Aby dostać się na spotkanie, trzeba się najpierw zarejestrować. Wystarczy podań dane, kierunek i rok studiów. Potem agenci zapraszają wybrane osoby, spełniające kryteria, jakich aktualnie wymaga sytuacja kadrowa AW. Jak podkreślają przedstawiciele Agencji, prawo zabrania im tajnej rekrutacji studentów a potrzeby kadrowe „firmy” są bardzo duże.

Aktualnie w AW pracuje ok. tysiąca osób. Wbrew popularnym stereotypom połowa z nich to kobiety. Zadaniem agentów jest pozyskiwanie, analiza i właściwa dystrybucja informacji dotyczących zagrożeń dla kraju.

źródło: RP.pl
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.