Wylansowany przez Kaczyńskiego "Atlas kotów" najpopularniejszą książką roku. Wydawca szykuje niespodziankę

Atlas kotów to już drugi produkt, który wylansował Jarosław Kaczyński. Pierwsza była patriotyczna pelerynka
Atlas kotów to już drugi produkt, który wylansował Jarosław Kaczyński. Pierwsza była patriotyczna pelerynka Foto: Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
To, że „Atlas kotów”, który w Sejmie podczas debat dotyczących m.in. sądownictwa, czytał Jarosław Kaczyński poszedł na aukcji charytatywnej za olbrzymią kwotę nie jest zaskoczeniem. Książka stała się jednak hitem sprzedaży, wydawnictwo szykuje ponoć dodruk aż miliona egzemplarzy.

„Atlas kotów” trafił na rynek dzięki koncernowi Ringier Axel Springer Polska. Do tej pory nabywców znalazło 100 tysięcy egzemplarzy. A dzięki postawie prezesa PiS zaczyna jej brakować w księgarniach, ponoć wydawnictwo planuje dodruk aż miliona nowych egzemplarzy.

Według nieoficjalnych jeszcze ocen sprzedawców, Atlas stał się najlepiej sprzedającą się książką od 1989 roku, przebija go tylko "Pismo święte".

To już drugi produkt, jaki wykreował Jarosław Kaczyński. Wcześniej hitem sprzedaży okazała się patriotyczna pelerynka, w jakiej pozował do zdjęć pod wieżą widokową na szycie Koziarz.

Okazuje się, że prezes partii politycznej może być trendsetterem, czyli wyznaczać nowe kierunki w modzie. O ile producent peleryn jest polskim przedsiębiorcą, o tyle prawa strona sceny politycznej konsekwentnie unika mówienia o wydawcy "Atlasu kotów".

Co ciekawe, wielu sprzedawców usiłuje wykorzystać modę na "Atlas kotów". W serwisie Allegro można znaleźć egzemplarze książki w cenach przyprawiających o zawrót głowy. Niektórzy żądają za nie nawet powyżej 250 złotych. W normalnych księgarniach kosztuje ok. 10 złotych.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.