Ćwierć miliona na tajemniczą aplikację do walki o dobre imię Polski. Krytyka w interencie zostanie ukarana

Maciej Świrski, współzałożyciel fundacji Reduta Dobrego Imienia, która wypuszcza aplikację do walki o dobre imię Polski
Maciej Świrski, współzałożyciel fundacji Reduta Dobrego Imienia, która wypuszcza aplikację do walki o dobre imię Polski Foto: Adam Stępień / Agencja Gazeta
Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekaże Reducie Dobrego Imienia 250 tys. złotych na stworzenie aplikacji do walki o dobre imię Polski. Szczegóły nie są znane, ale wygląda na to, że MSZ tworzy własną armię internetowych wojowników, mających zasypywać mailami każdego, kto napisze coś nie tak o Polsce.

Zresztą aplikacja jest dużym słowem w odniesieniu do planów Reduty Dobrego Imienia. Tę organizację (formalnie fundację) założył Maciej Świrski, zaufany człowiek wicepremiera Glińskiego, zbierający posady w różnych rządowych instytucjach.

Zasiada w zarządzie Polskiej Fundacji Narodowej, która miała stać się wielką PR-ową agencją dbającą o pozytywny wizerunek Polski za granicą, a zainwestowała w kampanię szkalującą sędziów - na dodatek w kraju.

Świrski jest też wiceprzewodniczącym rady nadzorczej Polskiej Agencji Prasowej. W Reducie oficjalnie pełni rolę fundatora, ale jest podpisany gdzie tylko się da, na stronach podaje nawet swój numer telefonu. W radzie fundacji zasiadają m.in. satyryk Jan Pietrzak i dyrektor TVP2 Marcin Wolski.

Do tej pory Reduta była niewielką, acz czasami głośną organizacją, uaktywniającą się na ogół wtedy, gdy w zachodnich mediach pojawiało się stwierdzenie o „polskich obozach koncentracyjnych”. Reaguje także wtedy, gdy ktoś pisze, iż w Polsce odradza się nacjonalizm.

Najnowszym wpisem na stronie RDI jest krytyka mufftiego polskiej Ligi Muzułmańskiej, który stwierdził, że jak tak dalej pójdzie, to muzułmanie w Polsce będą oznaczani numerami, podobnie jak Żydzi w obozach zagłady. Wcześniej Reduta wsławiła się m.in. wnioskiem do Wojewody Mazowieckiego z wnioskiem o uznanie Guya Verhofstadta za osobę niepożądaną na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.


Teraz RDI ma się stać orężem MSZ w walce ze zniesławieniami. Problem w tym, że do tej pory wykorzystuje przestarzałe technologie. Aby stać się „rycerzem” Reduty należy zarejestrować się na jej stronie, wystarczy do tego mail. Na stronie jest zawarte mętne wyjaśnienie, że chętni zostaną zweryfikowani – nie wiadomo, co to oznacza w praktyce.
Wiadomo mniej więcej jak ma działać Rycerz. System ma przyjmować donosy od armii współpracowników a następnie angażować ich do działania. Oprogramowanie ma pozwalać na wysyłanie poleceń do współpracowników, z kolei ich zadaniem będzie masowe wysyłanie żądań sprostowania przez wszelkie możliwe kanały komunikacji. Można podejrzewać, że chodzi również o zalanie mailami instytucji czy redakcji, które w odczuciu Reduty szkalują Polskę.

Problem w tym, że na razie wszystko, co ta dumna aplikacja ma do zaoferowania jest mocno przestarzałe. Jak zwraca uwagę portal DobreProgramy.pl „panel logowania do aplikacji, dostępny pod adresem rycerz.rdi.org.pl, nie stosuje szyfrowania SSL/TLS, stosuje przestarzałą wersję biblioteki jQuery ze znaną podatnością, wydaje się być też podatny na ataki typu MIME content-sniffing”.

Sama strona Reduty również wykorzystuje dość archaiczny kod HTML, o grafice lepiej nie wspominać. Niewiele osób pamięta, że Świrski już w październiku 2016 roku zapowiadał powstanie podobnego systemu i jak do tej pory niewiele z tych planów wyszło.

Ale to właśnie ta fundacja wygrała konkurs zorganizowany przez MSZ i otrzyma 250 tysięcy złotych na realizację swojego projektu. Całość ma kosztować 287 tysięcy.

– Żaden Polak, któremu dobro naszej Ojczyzny leży na sercu, nie może pozostać bierny wobec kłamstw o nas i naszej historii, tym bardziej że nieprzychylny przekaz w mediach zachodnich wpływa nie tylko na relacje gospodarcze i polityczne, ale także na bezpieczeństwo państwa - uważa Mira Wszelaka, cytowana przez stronę internetową fundacji.

Publiczne środki mają być przeznaczone na rozbudowę funkcjonalności Rycerza, Mira Wszelaka wspominała też o systemie Dragon, który ma wyłapywać konkretne frazy i zgłaszać je do Rycerza. Nie wiadomo dokładnie jak działa ani jaką technologię wykorzystuje. Na dobrą sprawę wystarczyłoby ustawienie alertu w Google News.

Według przedstawicieli fundacji, Rycerz będzie też dostępny w formie mobilnej, nie wiadomo jednak, czy ma być to strona dostosowana do urządzeń przenośnych, czy aplikacja.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.