
Przelewy24 są bardzo popularne w Polsce, ale – jak donosi Zaufana Trzecia Strona – nie wszystko w ich ramach jest całkowicie bezpieczne. Problem tkwi w złośliwym oprogramowaniu, które mogłoby zaatakować aplikację tworzoną przy użyciu tzw. bibliotek mobilnych.
Zaufana Trzecia Strona podkreśla, że problemy nie dotyczą przeglądarkowej wersji – w tym wariancie usługa Przelewy24 działa poprawnie.
Jest zgoła inaczej, gdy korzystamy z aplikacji napisanej dzięki bibliotekom mobilnym Przelewy24. W uproszczeniu biblioteki te służą do tego, by – tworząc własną aplikację – zaimplementować w niej usługę płatności Przelewy24. Biblioteki wykorzystują mechanizm tzw. przeglądarki osadzonej. Z perspektywy użytkownika wygląda to tak, że widzi panel usługi przelewy, następnie przekierowywany jest na stronę wybranego banku, będąc wciąż niejako wewnątrz tej aplikacji.
Teraz zaczyna się robić ciekawie. Otóż biblioteki miały funkcje do przesady „wygodne”. Zapamiętywały hasło użytkownika banku, przepisywały kod autoryzacyjny z SMS. Dane te były zapisywane w pamięci urządzenia.
Poprosiliśmy o komentarz Przelewy24.
Michał Bzowy, wiceprezes zarządu Przelewy24.pl
Michał Bzowy, wiceprezes zarządu Przelewy24.pl
źródło: Zaufana Trzecia Strona
