Figurki z pierwszych Gwiezdnych Wojen malowano w gdańskiej fabryce. „Są nawet cenniejsze niż te oryginalne”

123rf.com
Figurki przedstawiające bohaterów pierwszych trzech części Gwiezdnych Wojen były malowane 30 lat temu w gdańskiej fabryce we Wrzeszczu – przypomnieli reporterzy TVN24 Poznań. Jeden ze świadków tamtych czasów wspomina, że twórcy figurek często nie mieli pojęcia w jaki sposób je malować. Niespotykana kolorystyka zabawek sprawiła, że dziś są poszukiwane przez kolekcjonerów.

W dzisiejszych czasach dostęp do kultury masowej jest prostszy, niż kiedykolwiek w historii. Przeszło 30 lat temu, gdy George Lucas wypuszczał na światło dzienne pierwsze 3 części Gwiezdnych Wojen, ich bohaterowie nie spoglądali jednak na widzów z plakatów porozwieszanych na mieście, a braki w wiedzy trzeba było nadrabiać wyobraźnią. To jedna z hipotez, którą w rozmowie z TVN24 stawia pan Wojciech Szymański, jedna z osób, które w młodości kolekcjonowały filmowe figurki malowane we Wrzeszczu.

– Zdarzał się niebieski Darth Vader czy kolorowy Chewbacca. Ludziki malowano według własnego pomysłu, chociaż niewykluczone, że brakowało też odpowiednich farb. Być może dzięki temu wciąż cieszą się tak dużym zainteresowaniem - wspomina Szymański. Mężczyzna zauważa też, że gdańskie figurki cieszą się dużym zainteresowaniem w USA. - Są nawet cenniejsze niż te oryginalne – przekonuje.

O tym, że wyłamanie się ze schematów może przynieść zadziwiające efekty przekonał się również niedawno Lidl. Z okazji promocji najnowszej odsłony sagi „Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi”,
dyskont przygotował dla swoich klientów figurki postaci z poprzednich części. Tutaj problemem nie okazał się jednak kolor, co raczej kształt bohaterów. Część internautów ten fakt wyraźnie poirytował, część rozbawił, jedno jest jednak pewne – o promocji Lidla mówiło się dzięki temu w mediach przez kilka dni.


źródło: TVN24
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Coraz częściej pod sztandarem walki z terroryzmem, w tym również cyberterroryzmem, przeprowadza się zmiany w prawie, które rozpoczynają dyskusję nad prawem do prywatności i wzajemnym stosunkiem obu wartości. Czy zawsze jednak mamy do czynienia z ingerencją w prywatność jednostki przy okazji zapewnienia większego poziomu bezpieczeństwa?

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.