Zemsta na Facebooku. Codziennie ujawnia jedną cyfrę rejestracji, to odwet za uszkodzenie auta

Kierowca wymierza sprawiedliwość za pomocą Facebooka
Kierowca wymierza sprawiedliwość za pomocą Facebooka Fot. facebook.com/marcin.piestrzeniewicz.1
Facebook to potężne narzędzie, zwłaszcza w rękach rozgoryczonego kierowcy, któremu uszkodzono auto. Wystarczył opis sprawy i oryginalna „gra” w odwecie, by post stał się popularny w sieci.

Internauta twierdzi, że kierujący Mercedesem uderzył w jego samochód, a następnie uciekł. Do zdarzenia doszło na parkingu pod sklepem Lidl przy ul. Halnej w warszawskiej dzielnicy Wawer. Auta były zaparkowane przy samym sklepie, więc całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez sklepowy monitoring.

Poszkodowany przekonuje, że podjął się krótkiego pościgu i powiadomił policję. Po pewnym czasie jednak odpuścił, bo jechał znacznie słabszym autem niż „ta piękna, srebrna limuzyna dla kulturalnych ludzi”.

Kierowca postanowił, że weźmie sprawy w swoje ręce i wpadł na nietypowy pomysł. Wrzucił post na Facebooku, w którym opisał całe zdarzenie, gdzie stawia ultimatum sprawcy: albo się do mnie zgłosisz, albo przez parę dni będę odkrywał codziennie kolejne cyfry twojej tablicy rejestracyjnej.

Okazało się, że rozwiązanie rodem z filmu przyniosło skutki. Kierujący odezwał się do poszkodowanego i na razie odkrywanie kolejnych cyfr zostało wstrzymane.

– Dajmy kierowcy szansę chociaż przeprosić. Bo tu nie chodzi nawet o uszkodzenia na aucie, ale o sam fakt ucieczki. Może pierwszy raz jechał autem i czegoś się przestraszył? Nie wiem... Sprawdźmy to! – podsumowuje, już w bardziej delikatnym tonie, pomysłodawca akcji.


Post cieszy się dużą popularnością internautów. Jak na razie, został udostępniony ponad 400 razy.

Pytanie tylko, czy to, co robi poszkodowany jest legalne? Publikowanie w internecie zdjęć samochodów z widocznymi tablicami może naruszać dobra osobiste. Podobnie wygląda kwestia ujawniania nagrań wideo. – Jeżeli udostępniamy numery rejestracyjne samochodu, wizerunek innych osób obecnych na nagraniu to w takim przypadku zaczynamy podlegać pod ustawę o ochronie danych osobowych oraz pod kodeks cywilny. Możemy zostać oskarżeni o naruszenie dóbr osobistych – mówi newsrm.tv Katarzyna Przybylska z firmy NaviExpert.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Coraz częściej pod sztandarem walki z terroryzmem, w tym również cyberterroryzmem, przeprowadza się zmiany w prawie, które rozpoczynają dyskusję nad prawem do prywatności i wzajemnym stosunkiem obu wartości. Czy zawsze jednak mamy do czynienia z ingerencją w prywatność jednostki przy okazji zapewnienia większego poziomu bezpieczeństwa?

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.