Orlen będzie internetowym sklepem. Zakupy odbierzesz na stacji

Klient będzie mógł zrobić zakupy przez internet i odebrać je na stacji benzynowej – tak działa model click&collect, który chce wdrożyć Orlen.
Klient będzie mógł zrobić zakupy przez internet i odebrać je na stacji benzynowej – tak działa model click&collect, który chce wdrożyć Orlen. Foto: Piotr Augustyniak / Agencja Gazeta
Stacje paliw będą punktami odbioru zakupów – takie plany ma PKN Orlen. Państwowy gigant zamierza na serio zająć się handlem internetowym.

Jak ma to wyglądać? Klient będzie mógł zrobić zakupy przez internet, ale nie do stanie ich do domu czy biura. Będzie mógł je za to odebrać na stacji benzynowej – tak działa model click&collect, który chce wdrożyć Orlen.

Sieć planuje inwestycje w obszarze handlu internetowego. Jest to element jego strategii na najbliższe dwa lata.

– Zgodnie z ogłoszoną w 2016 roku strategią koncernu na lata 2017-2021 jednym z istotnych kierunków rozwoju obszaru detalicznego są usługi e-commerce, związane ze zmianami zachodzącymi w nowoczesnym handlu i ewoluującymi wraz z nimi potrzebami klientów. Na tym etapie jest jednak zdecydowanie zbyt wcześnie, by mówić o konkretnej formule czy terminach wdrożenia tego typu rozwiązań przez koncern – czytamy w komunikacie PKN Orlen przesłanym do redakcji portalu Wirtualnemedia.pl.

Szczegółów na razie nie znamy, wiadomo jednak, że sieć stacji paliw robi to niezależnie od handlu hurtowego, którym również chce się zająć. Ostatnio władze PKN Orlen ogłosiły plan rozszerzenia sprzedaży. Stacje benzynowe miałyby się stać hurtowniami mięsa, ubrań i sprzętu AGD. Tu również brak szczegółów – nie wiadomo dla kogo i w jakim celu Orlen miałby stać się hurtownią.

źródło: WirtualneMedia.pl
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.