Nietypowy pomysł Norwegów. Szybkie randki szansą dla polskich start-upów

Inwestorzy z Norwegii pomogą w rozwoju polskich start-upów.
Inwestorzy z Norwegii pomogą w rozwoju polskich start-upów. materiały prasowe
Już niebawem, bo 14 lutego w Walentynki odbędzie się nietypowa szybka randka. Dlaczego nietypowa? Bo zamiast łączyć w pary ludzi chcących spotkać miłość swojego życia, ma połączyć ze sobą twórców start-upów z norweskimi inwestorami.

Norwegowie już jakiś czas temu odkryli potencjał polskiego rynku start-upów. By pomagać w ich rozwoju stworzyli w Warszawie i Białymstoku centra co-workingowe, dzięki którym pomysłodawcy nowych rozwiązań mogli wprowadzać w życie swoje pomysły. Celem działalności Explorer HQ, do którego należą obydwa biura nie jest generowanie zysków, a stworzenie przestrzeni do pracy, która może zaowocować późniejszymi relacjami biznesowymi.

Teraz założyciele Explorer HQ poszli o krok na przód i postanowili stworzyć szybkie randki, które mają połączyć ze sobą start-upowców i inwestorów z Norwegii.
O tym niecodziennym wydarzeniu i zaangażowaniu w rozwój polskich start-upów opowiedział nam jeden z norweskich inwestorów i założycieli Explorer HQ, Harald Lervik.

Jak to się stało, że zainteresował się Pan inwestycjami w polskie start-upy?
- To zaczęło się już kilka lat temu. O ile dobrze pamiętam już w 2011 roku. Badaliśmy z kolegami biznesowymi możliwości inwestycyjne w Polsce.

Jaka branża budzi wasze największe zainteresowanie?
- Przede wszystkim zainteresowani jesteśmy branżą IT i nowymi technologiami. Podczas naszej pracy okazało się, że różnice pomiędzy polskimi, a norweskimi start-upami są niewielkie, stoją przed nimi podobne wyzwania i cele. Poza tym nasza współpraca pokazała, że podzielamy podobne wartości, jak odpowiedzialność społeczna i dbałość o środowisko naturalne.


A czy mieliście już jakieś wcześniejsze doświadczenia z pracą z zagranicznymi partnerami?
- Tak, najpierw trafiliśmy na rynek estoński, gdzie współpraca trwa nadal. Później była Ukraina, gdzie prace nie postępowały już tak dobrze. Ostatecznie trafiliśmy do Polski. Tutaj odkryliśmy bardzo duży potencjał, związany z tym, że Polacy są bardzo dobrze wykształceni i skupieni na swojej pracy, a dodatkowo mają mnóstwo świetnych pomysłów. Ważne jest też to, że polscy start-upowcy szukają rozwiązania problemów na szeroką skalę. Nie koncentrują się tylko na jednej rzeczy, którą chcą w danym momencie rozwijać. Takie myślenie strategiczne jest bardzo potrzebne w prowadzeniu start-upów.

Czy nie grozi nam zatem odpływ start-upów z kraju?
- Nie mamy zamiaru zabierać ich do siebie do Norwegii. Chcemy żeby polskie start-upy pozostały w Polsce. Żeby tak mogło się stać, otworzyliśmy tu dwa biura, w Warszawie i w Białymstoku.

Co mogłoby jeszcze pomóc w rozwoju polskich start-upów?
- To trudna branża i potrzebuje kapitału. Dodatkową zachętą mogłyby być zwolnienia podatkowe dla start-upów. Takich działań ze strony polskiego rządu brakuje.
Dlatego też zależy nam na budowaniu długoterminowych, stabilnych relacji, a temu sprzyja między innymi posiadanie biur w kraju, w którym podejmujemy działania.

A skąd wziął się pomysł szybkich randek startupowych?
- Sam pomysł nie jest nowy, podobną formułę wprowadziliśmy w Oslo, w Norwegii i nazwaliśmy ją „hot ideas, cold drinks” (gorące pomysły, zimne napoje). W ten sposób, kilka razy do roku, zapraszamy do naszego biura 40-60 osób, które mogą wymieniać się pomysłami, a inwestorzy mogą spotkać się z przedstawicielami start-upów i w ten sposób znaleźć partnerów biznesowych.
Takie spotkanie postanowiliśmy zorganizować w Polsce, a Walentynki to dobry dzień na takie szybkie randki biznesowe.

Czym są start-upy?
To rodzaj biznesowego przedsięwzięcia, które ma za zadanie wypracowanie odpowiedniego modelu biznesowego, który gwarantuje jego dalszy rozwój. W pierwszym okresie działalności start-upy aktywnie poszukują rynku zbytu na swój „pomysł” przy jednoczesnych poszukiwaniach inwestora. To co je cechuje, to przede wszystkim niskie koszty rozpoczęcia działalności, jednak przeważnie związane jest to z wyższym ryzykiem w przypadku tradycyjnej firmy.
Dlatego też najważniejszym czynnikiem mogącym pomóc w osiągnięciu sukcesu jest znalezienie odpowiedniego partnera biznesowego, który zainwestuje w rozwój start-upu. Inwestorzy tacy nazywani są często aniołami biznesu.
Większość start-upów związana jest z branżą IT i nowych technologii.

Napisz do autora: michal.skubik@innpoland.pl


Randka z inwestorem?

Jesteś założycielem startupu i działasz branży technologicznej? Chcesz pozyskać zlecenia od norweskiego biznesu? Poszukujesz zagranicznego inwestora? Wpadnij 14 lutego na Tech_Bridge w Warszawie! Pierwszy polsko - norweski business speed dating. Innpoland.pl jest patronem medialnym wydarzenia. Czytaj więcej

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.