Liczba kandydatów przerosła wszelkie oczekiwania. Nic dziwnego, to jak praca marzeń

Na 2,5 tys. pensji mogą liczyć zgłaszający się do pracy w schronisku w Górach Stołowych.
Na 2,5 tys. pensji mogą liczyć zgłaszający się do pracy w schronisku w Górach Stołowych. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Schronisko „Na Szczelińcu” w Górach Stołowych poszukuje 8 pracowników na różne stanowiska. W odpowiedzi na ogłoszenie wpłynęło ponad 300 zgłoszeń w ciągu dwóch tygodni. Chociaż pierwsi chętni zapraszani są na okres próbny już dzisiaj, to rekrutacja trwa nadal.

"Masz dość schematów? Męczy Cię miasto, praca w korporacji, zalew reklam, telewizyjny bełkot? Masz mieszkanie na kredyt we frankach, które mógłbyś wynająć ale nie miałbyś gdzie mieszkać? Nie chcesz żyć w świecie złożonym głównie ze smogu? Możliwe, że mamy coś dla Ciebie!", tak brzmi ogłoszenie o pracę zamieszczone na Facebooku.


Jak informuje portal „RMF24”, schronisko poszukuje osób, które będą mogły pracować przez pół roku, od kwietnia do października. Od kandydatów wymagany jest brak innych zobowiązań zawodowych, czy szkolnych. Poszukiwani są pracownicy zarówno do pomocy w kuchni, sprzątania, a także pracownik techniczny.

Umowa o pracę i 2,5 tysiąca na rękę
Schronisko oferuje kandydatom umowę o pracę i zarobki na poziomie 2,2-2,5 tys. miesięcznie netto. Osoby, które zostaną przyjęte do pracy mogą dodatkowo liczyć na darmowe zakwaterowanie i wyżywienie. Dodatkowymi bonusem, na który mogą liczyć są widoki roztaczające się ze schroniska położonego na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych.


Kierownik schroniska Anna Sikorska zaprasza wszystkich chętnych do pracy, by przyjechali chociaż na weekend i na własne oczy przekonali się, jak wygląda praca w schronisku przy dużym natężeniu ruchu. I jednocześnie ma nadzieję, że przy tak dużej liczbie zgłoszeń uda się wybrać osoby, które pomogą stworzyć wyjątkowy zespół.

Termin nadsyłania zgłoszeń upływa 15 marca 2018, więc jeszcze każdy ma szansę.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.