
Policjanci z Wałbrzycha zatrzymali kasjerkę, która w ekspresowym tempie spisała dane z karty klientki. Za ich pomocą aż 16 razy zdążyła zrobić zakupy w internecie, robiąc straty na 650 złotych. Grozi jej do 10 lat więzienia.
REKLAMA
Policja nie informuje w jakim supermarkecie doszło do kradzieży. Zaczęło się niewinnie – klientka przez nieuwagę zostawiła kartę w terminalu. Po prostu zapomniała ją wyjąć i włożyć do portfela, pisze Gazeta.pl.
Wyszła na tyle szybko, że kasjer nie zdążył się zorientować. Pracownik zgodnie z procedurami przekazał kartę kierownikowi zmiany, ten zaś schował ją do sejfu w sklepie.
Ale jedna z kasjerek w tzw. międzyczasie zdołała obejrzeć kartę i spisać jej dane – numer, nazwisko i kod do potwierdzania transakcji. A potem aż 16 razy zrobiła za jej pomocą zakupy w internecie. Właścicielka karty odebrała ją ze sklepu, ale dopiero po kilku dniach zorientowała się, że z jej konta zniknęły pieniądze.
Policja nie miała większych problemów w znalezieniu sprawczyni kradzieży. 32-letiej kobiecie grozi do 10 lat więzienia.
