Na handlu się nie skończy. Zakaz pracy w niedziele? Nowa wizja szefa "S"

Piotr Duda, szef "S" chce wprowadzenia zakazu nie tylko handlu, ale i pracy w niedziele
Piotr Duda, szef "S" chce wprowadzenia zakazu nie tylko handlu, ale i pracy w niedziele Foto: Łukasz Kolewiński / Agencja Gazeta
Piotr Duda, szef „Solidarności”, prze do przodu i nie bierze jeńców. Jego zdaniem potrzebne są dalsze zakazy handlu w niedziele. Na tym nie zamierza poprzestać – chce w ogóle zakazać pracy w siódmy dzień tygodnia. Jeśli dopnie swego, to w niedzielę nie pójdziemy do kina czy teatru, nie zjemy obiadu w restauracji, nie posiedzimy przy kawie w kawiarni.

Szef związku wziął udział w walnym zgromadzeniu delegatów Śląsko-Dąbrowskiej "Solidarności" w Katowicach. Przy okazji zapowiedział, że „S” będzie składało kolejne projekty dotyczące pracy w niedziele. Po pierwsze, Duda zamierza doprecyzować zapisy obecnej ustawy, by wyłączyć handel w większej liczbie placówek. Nie sprecyzował, co ma na myśli.

Zakaz handlu w niedziele to początek
Biorąc pod uwagę, że obecny zakaz handlu nie obejmuje tylko sytuacji, gdy w sklepie sprzedaje jego właściciel oraz placówek wręcz niezbędnych (jak stacje benzynowe), można się spodziewać, że jeśli projekt ujrzy światło dzienne i przejdzie przez proces legislacyjny, w niedzielę nie kupimy prawie nic.

Duda nie zamierza jednak na tym poprzestać. Zapowiada, że będzie zabiegać o doprecyzowanie w Kodeksie pracy zapisów dopuszczających pracę w niedziele i święta.

– Ta sytuacja, z którą mamy do czynienia od 11 marca, jest kierunkiem dobrym, a nawet bardzo dobrym. Społeczeństwo się do tego przyzwyczai i uważam, że powinniśmy się zająć już kolejnymi etapami, czyli dostosować się do tego, aby kolejne grupy mogły także odpoczywać w niedziele w domu i być rodzinami – mówił szef „Solidarności” w Katowicach.


Kolejne zakazy?
Kilka dni wcześniej zapowiadał, że "S" przeprowadzi przegląd przepisów kodeksu pracy w sprawie pracy w niedziele i święta, bo są one teraz nadużywane.

– Chcemy się przyjrzeć i zrobić rewizję w kodeksie pracy, aby kolejne grupy zawodowe mogły w niedzielę odpocząć, bo przecież w kodeksie pracy mamy jasno napisane: niedziela i święta są dniami wolnymi od pracy, ale jest cały katalog wyłączeń – mówił Duda związkowcom.

W jednym z wywiadów Duda mówi wręcz o tym, że według niego w niedziele powinni pracować tylko ci, których „praca jest niezbędna”. Nawiązuje przy tym do pracowników oświaty czy kultury. Ziszczenie się planu Dudy oznaczałoby więc, że w niedzielę nie pójdziemy do kina, nie zjemy obiadu w restauracji. To naturalnie na razie spekulacje, bo szef "S" nie podaje konkretów. Ale, skoro zakaz handlu w niedzielę wywołał tyle szumu (i coraz dziwniejszych pomysłów na jego obejście), dalsze ograniczenia zapowiadane przez Piotra Dudę brzmią niepokojąco.

Kilka osób na Twitterze zapytało, co w takim razie z pracownikami należącego do "Solidarności" hotelu Bałtyk, w którym Duda lubi relaksować się w towarzystwie swojego psa Kacperka. Szef Solidarności nie odpowiedział, ale pytających zbanował – nie mogą już obserwować jego profilu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.