Pracownicy donoszą na Biedronkę. Poszło o kilka sklepów otwartych w niedzielę

Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta
Państwowa Inspekcja Pracy się zamotała, a zdezorientowani przedstawiciele Biedronki otworzyli prawdopodobnie o kilka sklepów za dużo, doprowadzając tym do szewskiej pasji swoich pracowników. To bilans pierwszej niedzieli wolnej od handlu w wykonaniu największej sieci handlowej w Polsce.

Jeszcze tydzień temu Biedronka nie planowała w ogóle otwierać swoich punktów w niedziele. Zmieniła jednak zdanie ośmielona deklaracją Anna Martuszewicz. Wicedyrektor Departamentu Prawnego w Głównym Inspektoracie Pracy na pytanie o to, czy sklepy typu Biedronka obsługujące podróżnych będą mogły otworzyć podwoje wypaliła: „przyjmiemy, że tak”.

Deklaracja okazał się jednak nazbyt pochopna. Już następnego dnia PIP stwierdziła, że informacje o możliwości handlowania na wszystkich dworcach są „nieścisłe”. Bo dworzec to miejsce, w którym są określone elementy, typu przystanki komunikacyjne, punkt informacji czy kasy biletowe, a część sklepów jest po prostu położonych w przydworcowych galeriach handlowych. Koniec końców PIP uznała, że Biedronką, która spełnia definicję jest ta, na Dworcu Centralnym. W sprawie reszty - inspekcja milczała.

Które Biedronki otwarte w niedzielę?
Tego zwrotu sieć jednak już nie uwzględniła, otwierając również sklepy (nie mając na to "glejtu") na stacjach Warszawa Wschodnia, Kraków Główny, Poznań Główny i w Grudziądzu. Taka polityka nie spodobała się znowu związkowcom z Solidarności '80. Przedstawiciele związku zauważyli, że doszło w ten sposób do kuriozalnej sytuacji – pracownik Biedronki, który miał tego dnia dzień ustawowo wolny od pracy, mógł być teoretycznie obsługiwany przez swojego kolegę z firmy. Robert Jacyno, rzecznik prasowy NSZZ Solidarność '80 w JMP zapowiada, że skończy się na skardze do PIP.


– NSZZ Solidarność '80 zamierza wystosować pismo do PIP o kontrolę na podstawie dokumentacji sklepu, m.in. zapisu z kas fiskalnych. NSZZ Solidarność '80 dba o dobro pracowników, ale nie zamierza bezpośrednio narażać osób zarządzających sklepami na odpowiedzialność, ze względu na brak ogólnej interpretacji inspektoratu pracy, kto odpowiada za dopuszczenie do pracy i na jakim poziomie –tłumaczy w rozmowie z „Wiadomościami Handlowymi”.

O komentarz poprosiliśmy również biuro prasowe Biedronki. Zamieścimy go, gdy tylko otrzymamy odpowiedź.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Coraz częściej pod sztandarem walki z terroryzmem, w tym również cyberterroryzmem, przeprowadza się zmiany w prawie, które rozpoczynają dyskusję nad prawem do prywatności i wzajemnym stosunkiem obu wartości. Czy zawsze jednak mamy do czynienia z ingerencją w prywatność jednostki przy okazji zapewnienia większego poziomu bezpieczeństwa?

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.