Coraz lepsza wydajność i rozsądne rozmiary. W świecie biznesu te komputery sprzedają się jak świeże bułeczki

Komputery All-in-One (AiO) są popularne w biurach, hotelach, sklepach, urzędach czy szpitalach. Ich głównym atutem są kompaktowe rozmiary oraz szczątkowe okablowanie. Na zdjęciu model Lenovo ThinkCentre M910z All-in-One Desktop
Komputery All-in-One (AiO) są popularne w biurach, hotelach, sklepach, urzędach czy szpitalach. Ich głównym atutem są kompaktowe rozmiary oraz szczątkowe okablowanie. Na zdjęciu model Lenovo ThinkCentre M910z All-in-One Desktop Materiały prasowe
Rozwój elektroniki komputerowej wiąże się z nieustającą miniaturyzacją. Rzecz nie tyczy się tylko smartfonów stających się podręcznymi komputerami, ale również modeli stacjonarnych, które coraz częściej nabierają bardziej wygodnych dla użytkownika gabarytów. Najlepszym przykładem tej trwającej właśnie ewolucji są komputery All-in-One (AiO).

Pod tą nazwą należy rozumieć komputer stacjonarny, którego wszystkie podzespoły (procesor, karta graficzna, dysk twardy, pamięć, napęd optyczny) wmontowano w obudowę monitora LCD. W większości wariantów taka integracja dotyczy też głośników i kamery internetowej, jedynymi urządzeniami peryferyjnymi pozostają zatem klawiatura i myszka. Konstrukcja uwalniająca od plątaniny kabli na biurku sprawia, że komputery AiO znalazły dla siebie stałe miejsce w biurach, bankach, hotelach, urzędach czy sklepach.

Według danych pochodzących z analizy preferencji konsumentów w 2017 roku na całym świecie sprzedano ponad 12,3 miliona sztuk maszyn All-in-One, a udział tych komputerów w całym rynku stacjonarnych pecetów wzrósł do blisko 11 proc. Co poza brakiem nadmiernego okablowania oraz oszczędnością miejsca przyczynia się jeszcze do dynamicznego wzrostu popytu na sprzęt wykorzystujący rozwiązania AiO?

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to oczywiście ekran, czyli de facto filar całej technologii AiO. Na ogół to standardowy wyświetlacz o rozdzielczości Full HD i przekątnej w granicach 21-24 cali, który przez to, że nie ma żadnych dodatkowych kabli, elegancko prezentuje się na biurku. Natomiast dla miejsc takich jak apteki, salony sprzedaży czy recepcje hotelowe, gdzie liczy się przede wszystkim szybka obsługa klienta, projektowane są jednostki AiO wyposażone dodatkowo w wielopunktowe ekrany dotykowe.

PRZYKŁADOWA KONFIGURACJA KOMPUTERA AiO DO BIURA

• Ekran Full HD (do 23,8 cali)
• Wyświetlacz z 10-punktową technologią dotykową
• Wąska ramka dookoła ekranu
• Procesory Core i3, i5 lub i7 8 GEN
• Pamięć RAM – 8 GB
• Dysk twardy – 2 TB
• Karta graficzna CPU
• Minimum 4 porty USB (do podłączenia zewnętrznych urządzeń biurowych)
• Port szeregowy niezbędny do współpracy z kasami fiskalnymi, czytnik kart flash
• Sieć WiFi 802.11AC i sieć LAN Gigabit Ethernet
• System operacyjny Windows 10 Pro
• Wyjścia audio, gniazdo mikrofonowe, port HDMI
• Gnizdo Kensington Lock
• Generowany hałas poniżej 25 dB(A)
• Możliwość montażu na ścianie zgodna ze standardem VESA

Na popularność zestawów All-in-One rzutuje też szeroko rozumiana funkcjonalność. Ich wydajność sytuuje je gdzieś pomiędzy biznesowymi notebookami a biurowo-domowymi komputerami stacjonarnymi.


Przykładowo Lenovo w najpotężniejszym reprezentancie modeli AiO z rodziny ThinkCentre – M910z – instaluje procesory pełnonapięciowe Intel 7. generacji, odpowiadając na potrzeby naprawdę wymagających użytkowników. Osoby potrzebujące lepszej grafiki (np. do renderingu 3D treści reklamowej lub projekcji zaawansowanych prezentacji multimedialnych) mogą zamówić wersję z akceleratorem NVIDIA GF940MX 2G, która góruje nad zintegrowanymi z procesorem układami graficznymi, jakie zazwyczaj spotyka się w produktach spod znaku AiO.

Co więcej w komputerach z serii ThinkCentre M wybredny użytkownik znajdzie zestawy z pamięcią RAM DDR4 rzędu 32 GB i dyski twarde o pojemności sięgającej 2 TB. Od strony bezpieczeństwa wykorzystują one jeden z najlepszych w branży modułów szyfrujących dane, hasła, aplikacje czy transakcje. O ich jakości świadczy nie tylko wydajność klasy korporacyjnej, ale także fakt, że spełniają wymagania norm wojskowych MIL-SPEC, co oznacza, że nadają się do najbardziej ekstremalnych zadań.
Należy jednak pamiętać, że typowy komputer All-in-One służy przede wszystkim do pracy biurowej i multimedialnej rozrywki domowej. Jeśli komuś do szczęścia potrzeba tylko korzystać z internetu, oglądać filmy, przeglądać zdjęcia, pisać teksty, edytować arkusze kalkulacyjne lub przygotowywać prezentację, może śmiało inwestować w model AiO z tzw. średniej półki, mając przy tym pewność, że stanie się posiadaczem uniwersalnego dla biznesu sprzętu komputerowego.

Za wyposażeniem stanowiska pracy w sprzęt AiO stoi jeszcze jeden mocny argument. Design. Współczesne komputery kompaktowe wyróżniają się dopracowanym wzornictwem i dbałością o detale. Dobrze więc prezentują się w gabinecie prezesa, firmowym sekretariacie, luksusowym butiku czy zaciszu domowego salonu. Wydzielające niewiele ciepła części, energooszczędne podzespoły oraz ciche systemy chłodzące to atuty, które z kolei przekonują administratorów bibliotek czy szpitali do wyposażania tych szanujących ciszę placówek właśnie w systemy AiO.

W najbliższej przyszłości można zatem spodziewać się, że maszyny typu All-in-One będą miały coraz większe grono użytkowników. Będą je głównie powiększać ci, dla których komputer jest przede wszystkim narzędziem pracy niezbędnym w wykonywaniu podstawowych zadań biurowych.

Artykuł powstał we współpracy z Lenovo

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.