Jednym mailem wyłudzili 2 mln. Władze znanego klubu piłkarskiego dały się podejść jak dzieci

Charnsit Ramayarupa/123RF/zdjęcie seryjne
Grupa cyberprzestępców wyłudziła od włoskiego klubu piłkarskiego Lazio Rzym 2 mln euro. Przestępcy podszyli się pod przedstawicieli innego zespołu i poprosili o spłatę zaległych należności za transfer.

Sprawa dotyczyła przejścia holenderskiego obrońcy Stefana de Vrija z Feyenoordu Rotterdam do Lazio Rzym w 2014 roku. Hakerzy napisali maila, w którym podszyli się pod zespół z Niderlandów i przypomnieli o tym, że 2 z 7 mln euro, jakie Lazio powinno zapłacić za defensora, wciąż czeka na przelanie – poinformowało „Il Tempo”.

Na piśmie widniało logo Feyenoordu, a poza tym nic nie wzbudziło obaw działaczy rzymskiego klubu. Bez oporów wpłacili więc pieniądze na numer konta podany w mailu. I zapewne nie zauważyli by swojej pomyłki, gdyby nie to, że pewien czas później z takim samym przypomnieniem zgłosili się do Lazio przedstawiciele Feyenoordu, twierdząc, że nie dostali ostatniej raty za transfer. Sprawa została zgłoszona na policję.

Błąd Włochów można jednak w pewnej mierze wytłumaczyć skalą działalności. Wspomniane 2 mln to niewiele w porównaniu z innymi transakcjami, jakich dokonuje stołeczny klub. Tylko w sezonie 2017/2018 rzymianie kupili lub wypożyczyli zawodników za ponad 50 mln euro, sprzedając w tym czasie piłkarzy za 74 mln euro.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.