Nowa zabawa warszawiaków. 250 zł za możliwość porzucania sobie siekierą na Mordorze

To prawdopodobnie jedyne miejsce w stolicy, gdzie zestresowani pracownicy korporacji mogą bezkarnie porzucać siekierami
To prawdopodobnie jedyne miejsce w stolicy, gdzie zestresowani pracownicy korporacji mogą bezkarnie porzucać siekierami Instagram.com/axe.nation/
W stolicy ruszył nowy punkt rozrywkowy. To sprowadzone z Krakowa Axe Nation – miejsce do rzucania siekierą. To nie żart, teraz zamiast iść po pracy na Zbawix, możesz wybrać się na rzut ostrym żelazem – i to bez ruszania się z Mordoru.

Axe Nation powstało w Krakowie, tam też działa pierwszy punkt w Polsce. Jednym z założycieli tego przedsięwzięcia jest Kacper Jurasz. To prawdziwy fan ciskania siekierą do celu. Założył ten biznes ze swoim wspólnikiem, Tomkiem.

I są to prawdopodobnie jedyne dwa miejsca w Polsce, gdzie spięty i zestresowany po całym tygodniu pracownik korporacji może iść legalnie i bezkarnie rzucić w coś siekierą.

Rzucanie siekierą to sport
Mogłoby się wydawać, że to plebejska rozrywka, ale wspólnicy twierdzą, że to popularny na świecie sport. A w Kanadzie, miejscu słynącym ze spokoju istnieje profesjonalna liga miotaczy siekier. Uzyskali zresztą autoryzację kanadyjskiej National Axe Throwing Federation.

Zasady tej… gry są ponoć proste. Siekierą miota się zza głowy, jeśli ostrze się wbije, to dostajemy punkty. W zasadzie to tyle, ale wymiętolonym po dziesiątkach godzin pracy korpoludkom tego chyba właśnie trzeba. Nieskomplikowana rozrywka, uwalniająca pierwotne instynkty. Każdy może poczuć w sobie geny pierwotnego drwala, ciskającego ostrym żelastwem we wroga lub coś, co chce zabić i zjeść.

Na początku trudno mi było uwierzyć, że ktoś chce wydać 250 zł za możliwość rzucenia kilka razy siekierą. Ale przecież zamiast atakującego niedźwiedzia, można sobie zwizualizować równie groźne sytuacje – rozmowę o podwyżkę (taka pogadanka po kilku rzutach siekierą jest skazana na sukces), deadline projektu. Wtedy to ma sens. A na koniec można jeszcze stworzyć w Excelu tabelkę i regularnie zapisywać wyniki swoje i kolegów z biura.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.