Przez prosty błąd pracownika, Samsung wypłacił astronomiczną dywidendę. Kilkanaście osób zostało milionerami

pexels.com
Taki błąd nie powinien się zdarzyć poważnej korporacji. Jedna ze spółek należąca do grupy Samsung przez pomyłkę wypłaciła 105 mld dolarów dywidendy w postaci akcji swoim pracownikom. Mimo zakazu część szczęśliwców natychmiast spieniężyła swoje udziały, mocno się przy tym wzbogacając.

Potężna wpadka stała się udziałem Samsung Securities, czyli jednej z ośmiu instytucji finansowych należących do grupy Samsung. Dywidenda miała polegać na wyemitowaniu dodatkowych akcji firmy, które miały trafić w ręce pracowników. W wyniku błędu jednego z pracowników spółka zamiast zapłacić pracownikom 1000 wonów za akcję (93 centy), rozdała 1000 akcji każdemu z nich. Łącznie rozdystrybuowała w ten sposób 2,83 mld udziałów o wartości 112,6 biliona wonów, czyli 105 mld dolarów. To 30 razy więcej niż jej rynkowa wycena.

Ile można zarobić na dywidendzie?
Skorzystało na tym 16 osób, które od razu sprzedały otrzymane akcje. Ich łączna wartość to 186 mln dolarów, każdy z nich w bardzo krótkim czasie zarobił więc co najmniej kilka milionów. Samsung poinformował, że cała grupa została zawieszona w wykonywaniu swoich obowiązków. Łącznie w wyniku emisji dodatkowe udziały trafiły do ponad 2 tys. pracowników.

Na konsekwencje nie trzeba było długo czekać. Południowokoreańska Narodowa Izba Emerytalna ogłosiła, że rezygnuje ze współpracy z koncernem, nad tym samym krokiem zastanawiają się również inne fundusze emerytalne.

- Zrekompensujemy straty wszystkim inwestorom, którzy ucierpieli na skutek tymczasowej sprzedaży - powiedziała rzeczniczka Samsung Securities.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.