Szofer to ma klawe życie. Kierowca prezesa PiS zarabia niczym prezes dużej firmy

Jacek Cieślikowski, kierowca i asystent prezesa PiS.
Jacek Cieślikowski, kierowca i asystent prezesa PiS. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Jak wynika z oświadczeń majątkowych, jakie złożyli warszawscy radni, Jacek Cieślikowski – kierowca prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego – tylko w ubiegłym roku zarobił w sumie około 170 tysięcy złotych brutto. Nie na samym kręceniu kółkiem, rzecz jasna.

Cieślikowski jest bardzo zajętym człowiekiem – wynika z informacji, jakie o oświadczeniach majątkowych opublikowało Radio ZET. Poza pracą dla szefa Prawa i Sprawiedliwości, Jacek Cieślikowski zajmuje też stanowiska głównego specjalisty aparatu partyjnego w dziedzinie logistyki i floty. Do tego dochodzą stanowiska w zarządach spółek „Srebrna” oraz „Geranium”, które odpowiadają za administrowanie nieruchomościami należącymi do partii.

Ale Cieślikowski zaledwie otwiera listę świetnie zarabiających stołecznych rajców. Dariusz Figura – kolejny radny z ramienia PiS – w ubiegłym roku dobił poziomu 350 tysięcy złotych, m.in. dorzucając do wynagrodzenia radnego apanaże z zarządów przedsiębiorstw państwowych, m.in. Lotosu. Wynagrodzenie radnego to raptem dziesiąta część tej puli.

Niewiele gorzej radzili sobie Filip Frąckowiak i Cezary Jurkiewicz. Pierwszy z nich jest zastępcą dyrektora TV Polonia – dobił do poziomu 280 tysięcy złotych. Drugi, jako radny i szef Polskiej Fundacji Narodowej, ulokował się niewiele poniżej.

Oczywiście, nieźle zarabiają też politycy innych partii. Za wspomnianą czołówką ulokował się choćby radny PO, Mariusz Frankowski, który zasiada też m.in. w zarządzie Warszawskiej Kolei Dojazdowej – 260 tys. zł.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Geoblokowaniem nazywane są praktyki polegające na blokowaniu dostępu do stron internetowych lub przekierowywania na strony przewidziane dla danego rynku ze względu na przynależność państwową odwiedzającego. Takie praktyki uznawane są za dyskryminujące...

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.