Falcon 9 przerwał procedurę startu na 58 sekund przed lotem
Falcon 9 przerwał procedurę startu na 58 sekund przed lotem Twitter.com/SpaceX

Na 58 sekund przed startem rakieta Falcon 9 została zmuszona do przerwania procedury startu i została na ziemi. Miał to być jej pierwszy komercyjny lot związany z wyniesieniem na orbitę bangladeskiego satelity. Musk przyznał, że bardzo stresował się tym przedsięwzięciem.

REKLAMA
I jego złe sny się spełniły. Falcon 9 w nowej wersji Block 5 to pierwsza rakieta, która ma spełnić standardy NASA w załogowych lotach kosmicznych. Teraz miała wynieść jedynie satelitę, który jest własnością rządu Bangladeszu, ale w przyszłości jej zadaniem ma być ekspediowanie astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS).
Start rakiety uniemożliwiły systemy bezpieczeństwa, odliczanie zostało przerwane na mniej, niż minutę przed odpaleniem silników. Próba ma być podjęta ponownie dziś.
Czemu została na ziemi?
SpaceX nie informuje na razie o przyczynie odwołania startu. Ale raczej nie są to poważne kłopoty, choć wizerunek firmy Muska został nieco nadszarpnięty.
– Rakieta i znajdujący się na jej pokładzie ładunek są w dobrym stanie – zapewnił rzecznik SpaceX.
Falcon 9 jest teoretycznie zdolny do przeprowadzenia nawet 10 lotów bez konieczności odnawiania rakiety. Po każdym locie będzie lądował na bezzałogowym statku o nazwie "Oczywiście, że Cię kocham", znajdującym się na Oceanie Atlantyckim.