Jest odporna na leki i panoszy się po Polsce. Lekarze ostrzegają przed superbakterią z Indii

Zdaniem NIK-u, winnym rozprzestrzeniania się Klebsiella pneumoniae są szpitale
Zdaniem NIK-u, winnym rozprzestrzeniania się Klebsiella pneumoniae są szpitale Jarosław Kubalski/Agencja Gazeta
Pojawiła się w Polsce kilka lat temu i od tego czasu staje się coraz bardziej niebezpieczna. Pochodząca z Indii bakteria Klebsiella pneumoniae uodporniła się na większość antybiotyków. Lekarze przyznają, że bardzo trudno będzie ją wyrugować z naszego otoczenia.

Klebsiella pneumoniae to pałeczka zapalenia płuc, ale poza problemami z układem oddechowym może atakować również układ moczowy, pokarmowy i opony mózgowo-rdzeniowe. Do Polski dostała się w 2012 roku za sprawą misjonarza, który wrócił do kraju z Tanzanii. Za „ojczyznę” bakterii uznaje się jednak indyjskie Nowe Delhi, gdzie dochodzi do największej liczby zakażeń.

W niedawno wydanym raporcie NIK alarmuje, że straciliśmy już kontrolę nad rozprzestrzenianiem się tej superbakterii. W 2015 nad Wisłą doszło do 470 zarażeń, w 2016 – do 1780, a w pierwszym półroczu 2017 – 2404.

Zdaniem NIK-u winnym rozprzestrzeniania się Klebsiella pneumoniae są szpitale. Wszystko przez to, że ich pracownicy nie przestrzegają procedur sanitarnych. W Warszawie skala problemu jest tak duża, że Krajowy Ośrodek Referencyjny przestał podawać na bieżąco liczbę zakażonych pacjentów.

– Już w tej chwili możemy prawdopodobnie mówić o tak zwanej endemii, czyli trwałym zakorzenieniu się drobnoustroju. Prawdopodobnie na terenie Warszawy będzie bardzo trudno wygasić problem jego rozprzestrzenia się – tłumaczył w rozmowie z TVN24 dr Tomasz Ozorowski, prezes Stowarzyszenia Epidemioloogii Szpitalnej.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.