Za zaznaczenie jednej rubryczki można dostać nawet kilkadziesiąt złotych w postaci zniżek i bonów
Za zaznaczenie jednej rubryczki można dostać nawet kilkadziesiąt złotych w postaci zniżek i bonów Fot. Łukasz Krajewski / Agencja Gazeta

Słynne przepisy o RODO spowodowały, że zapewne twoja skrzynka mailowa zaczęła pękać w szwach od wiadomości przesyłanych przez różne firmy. Przypomniały sobie o tym, że mają twoje dane osobowe, choć nieraz przez długie miesiące nie odzywały się do ciebie. Założę się, że większość z nich kasujesz bez czytania. A to błąd – możesz w ten sposób stracić okazję na prezent o wartości kilkudziesięciu złotych.

REKLAMA
"Bardzo prosimy o zapoznanie się z…", "Mając na uwadze…", "Twoje dane osobowe" – dziesiątki podobnych maili zalały nasze skrzynki pocztowe. Wśród nich trafiają się jednak perełki.
Aplikacja do zamawiania taksówek wysłała mi maila, że w zamian za zgodę na dalsze przetwarzanie moich danych dają mi voucher na przejazd. I w ten sposób za jedno kliknięcie dostałem prezent o wartości 20 złotych. Lepiej mieć dwie dychy, niż nie mieć. Ja już nie mam, bo momentalnie wykorzystałem. To działa – mówi nam jeden z czytelników, Marcin z Warszawy.
Jak zarobić na RODO?
Sprawdzam skrzynkę – faktycznie, w zalewie maili dotyczących RODO przeoczyłem prezent od MyTaxi. Podobnie jak ofertę od InPostu. Ta firma w zamian za przetwarzanie oferuje bezpłatną wysyłkę paczki do jednego z Paczkomatów na terenie Polski. Fajna sprawa, jak znalazł na Dzień Dziecka albo Dzień Matki.
Pracownicy telemarketingu zwiększyli wysiłki, by pozyskać dane osobowe klientów
Pracownicy telemarketingu zwiększyli wysiłki, by pozyskać dane osobowe klientów Foto: Łukasz Nowaczyk / Agencja Gazeta
– Po wyrażeniu zgody zostanie do Ciebie wysłana wiadomość email z kuponem na darmowe nadanie paczki w dowolnym Paczkomacie na terenie kraju. Kupon ważny jest do 23.06.2018 r. – piszą przedstawiciele InPostu. To prosty sposób na zaoszczędzenie paru złotych, tym bardziej, że zgodę na przetwarzanie danych można przecież w dowolnym momencie cofnąć.
Jak zapłacić mniej za telewizję kablową
Praktykę umożliwiającą uzyskanie realnych zniżek w zamian za wykorzystywanie danych osobowych klientów od dawna stosują firmy telekomunikacyjne. Ich bazy są cennym zbiorem danych o ludziach, więc mogą zarobić na ich odpowiedniej eksploatacji.
Na przykład w UPC, przy zamówieniu telewizji kablowej lub internetu można dostać miesięczną zniżkę w wysokości 5,01 zł. Taki sam trik stosuje konkurencja w postaci np. NC+. Ale jest tu pewien haczyk – gdy wycofamy zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych, zniżka również zostaje cofnięta.
Tak samo jest w telekomach – podczas podpisywania umowy na abonament na telefon bądź internet dostajemy zniżkę. I jest ona bardzo podobnie wyceniona – na przykład w sieci Play również otrzymujemy 5 złotych miesięcznej zniżki na abonament.
Na skrzynki mailowe wielu osób trafiły też inne oferty. Jak informują nas znajomi i czytelnicy, w pewnej szkole swoje dane można przehandlować na 10 proc. zniżki na szkolenia i kursy. Inna oferuje zniżkę na organizowane przez siebie konferencje.
Zachęta, a nie przymus
Podczas korzystania z podobnych ofert musimy zwrócić uwagę na to, czy spełniają one warunki dotyczące RODO. O co chodzi? Przede wszystkim o dobrowolność. Zgoda na wykorzystywanie danych osobowych w celach marketingowych nie może być warunkiem świadczenia usługi. Zgodę wyrażamy całkowicie dobrowolnie.
Podpisując umowy, zwróć uwagę na to, co możesz zyskać za udzielenie tzw. zgód marketingowych
Podpisując umowy, zwróć uwagę na to, co możesz zyskać za udzielenie tzw. zgód marketingowych Foto: Pixabay.com
Co więcej, brak zgody nie może oznaczać pogorszenia warunków świadczenia usługi. W praktyce chodzi o to, że nasz ptaszek w odpowiedniej rubryce może dać nam jakąś ulgę finansową. Ale jego brak nie może oznaczać dyskryminacji.
Różnica jest dość płynna, ale firmy przykładają obecnie dużą wagę do transparentności i raczej nie pozwalają sobie na praktyki dyskryminujące klientów ze względu na to, że nie udzielili zgody.
– Warto pamiętać, że choć droga do zgodności z RODO jest kręta, działania zmierzające do polepszenia ochrony danych przynoszą też niepowtarzalne okazje firmom, które zrobią to, jak należy, przede wszystkim szansę na zachowanie konkurencyjności i dostosowanie przedsiębiorstwa do przyszłych wyzwań. Firmy szukające drogi na skróty trafią na manowce, ale te, które doceniają szansę stworzoną przez RODO i zaczęły już wprowadzać aktywne podejście do ochrony danych, ostatecznie okażą się prawdziwymi zwycięzcami – twierdzi Andrzej Niziołek, menedżer regionalny Veeam Software.
Za co udostępniamy swoje dane?
Niemal połowa Polaków chętniej udostępnia swoje dane osobowe lub wyraża zgodę na ich przetwarzanie w celach marketingowych, jeśli może dzięki temu uzyskać dodatkowe korzyści, np. zniżki na zakupy – wynika z badania Payback Opinion Poll. Respondenci przyznali, że są gotowi udostępnić swoje dane osobowe w zamian za zniżki na zakupy (45 proc.), gratisowe produkty (41 proc.) oraz dodatkowe punkty lojalnościowe (38 proc.). Jedna trzecia pytanych twierdzi, że żadne korzyści nie są w stanie ich nakłonić do podania dodatkowych danych osobowych, a co czwarta osoba nigdy nie udziela zgody na przetwarzanie ich w celach marketingowych.
Podczas zawierania umów wielu konsultantów telefonicznych musi przeczytać formułkę namawiającą klienta do wyrażenia zgody, ale ich argumenty są słabe. Ostatnio wysłuchałem pani, która mówiła o tym, że w ten sposób zyskam dostęp do wielu wspaniałych ofert ich partnerów a także będę mógł dostać od nich niewiarygodnie fajne zniżki. Cóż, wolę dwie dychy na taksówkę albo 5 zł co miesiąc mniej na rachunku telefonicznym.