Nowe patenty Facebooka są "przerażające". Chcą nas podglądać i podsłuchiwać, nawet w łózku

Facebook chce nas podglądać i podsłuchiwać a także sprawdzać, gdzie śpimy
Facebook chce nas podglądać i podsłuchiwać a także sprawdzać, gdzie śpimy Foto: 123rf.com/pixinoo/zdjęcie seryjne
Prywatność na Facebooku. Dziennikarze dotarli do zgłoszeń patentowych Facebooka. Okazuje się, że firma opracowała technologie pozwalające sprawdzać, czy ściszamy reklamy w telewizorze, gdzie śpimy i jaki mamy wyraz twarzy podczas patrzenia w ekran. Facebook zapewnia, że nie wykorzystuje tych pomysłów. "Jeszcze nie" – dodają dziennikarze.

Reporterzy określają technologie Facebooka jako przerażające - pisze The New York Times. Jego redaktor, Sahil Chinoy, przeanalizował zgłoszenia patentowe Facebooka i znalazł wśród nich rzeczy, od których włos zjeżył mu się na głowie.

Patenty Facebooka
To inwazyjne metody zbierania danych o użytkownikach. Jeden z patentów dotyczy wykorzystania mikrofonu w smartfonie do podsłuchiwania, jakie reklamy telewizyjne oglądamy, a jaki ściszamy.

Inny polega na wykorzystaniu przedniej kamery telefonu do podglądania naszego wyrazu twarzy (czyli emocji) podczas przeglądania wiadomości i reklam. To informacje bardzo cenne dla reklamodawców.

Kolejny patent dotyczy śledzenia danych lokalizacyjnych w nocy, by ustalić gdzie mieszkamy i gdzie śpimy. Co więcej – Facebook wie również, jak pozyskać i śledzić posty, wiadomości prywatne oraz transakcje dokonywane kartą do przewidywania tego, co się stanie w naszym życiu. Jeśli płacimy za pieluchy, podejrzewa, że urodzi nam się dziecko. Jeśli pierścionek – będą zaręczyny. To również cenna wiedza dla reklamodawców.

Przedstawiciele Facebooka zapewniają, że nie zamierzają wykorzystywać tych technologii. Ale w sumie nie zamierzali też ponoć udostępniać danych firmie Cambridge Analytica. Ani zmieniać ustawień prywatności postów 14 milionów użytkowników.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Coraz częściej pod sztandarem walki z terroryzmem, w tym również cyberterroryzmem, przeprowadza się zmiany w prawie, które rozpoczynają dyskusję nad prawem do prywatności i wzajemnym stosunkiem obu wartości. Czy zawsze jednak mamy do czynienia z ingerencją w prywatność jednostki przy okazji zapewnienia większego poziomu bezpieczeństwa?

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.