Nie zapiął pasów w trakcie jazdy. Po wypadku sąd zmniejszył mu odszkodowanie o 100 tys. zł

Jednemu z poszkodowanych w wypadku drogowym Sąd Najwyższy zabrał właśnie 100 tys. zł z odszkodowania (zdjęcie poglądowe)
Jednemu z poszkodowanych w wypadku drogowym Sąd Najwyższy zabrał właśnie 100 tys. zł z odszkodowania (zdjęcie poglądowe) Dariusz Borowicz/Agencja Gazeta
Ten wyrok raczej nie spodoba się niepokornym pasażerom, którzy migają się jak mogą od zapinania pasów. Jednemu z poszkodowanych w wypadku drogowym Sąd Najwyższy zabrał właśnie 100 tys. zł z odszkodowania.

Sprawę opisuje „Rzeczpospolita”. W momencie wypadku poszkodowany siedział na środkowym miejscu tylnej kanapy. Dlatego w trakcie zderzenia jako jedyny doznał uszczerbku na zdrowiu.

Obrażenia okazały się tak poważne, że poszkodowany nie jest w stanie pracować. Pozwał więc towarzystwo, w którym było ubezpieczone auto. Sądy wyceniły jego szkodę na 300 tys. złotych. I tu zaczęły się problemy.

Całej kwoty poszkodowany nie mógł bowiem otrzymać, bo sam przyczynił się do powstania tak dużej szkody, a w takim wypadku, jak mówi kodeks cywilny, „obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron”.

Zaczęło się więc ustalanie, jak dużą winę ponosi pasażer. Początkowo Sąd Apelacyjny w Białymstoku wycenił winę pasażera na 50 proc. Bardziej łaskawy był Sąd Powszechny, który zmniejszył ją do 30 proc. Doliczając do tego koszty procesu oznacza to, że mężczyzna stracił równe 100 tys. złotych odszkodowania.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Bartłomiej BaranowskiBartłomiej Baranowski

Ponad roku temu polscy widzowie mogli zobaczyć, jak wygląda proces wydawania gry przez małe niezależne studio. Film dokumentalny „Wszystko z nami w porządku” ukazuje trud tworzenia produkcji „Lichtspeer”. O grach i o filmie porozmawiałem z twórcami gry oraz reżyserem filmu.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.