Wiewiórka, bocian, krzaki, tylko koni brak. Żenujący spot promuje aukcję arabów

To jeden z wielu zagadkowych kadrów w filmie promującym aukcję koni Pride of Poland 2018
To jeden z wielu zagadkowych kadrów w filmie promującym aukcję koni Pride of Poland 2018 YouTube.com / screen
Ostatnia aukcja koni w Janowie Podlaskim skończyła się klapą, jak twierdzą krytycy, lub umiarkowanym sukcesem, jak uważają jej organizatorzy. Jeśli organizacja stała na takim poziomie, jak film promocyjny, to sukcesem byłoby sprzedanie choćby kulawej kozy, a co dopiero 6 koni.

Dużo ujęć liści i krzaków, jedna wiewiórka, kilka rozmytych koni i bocian. Na dokładkę jeszcze więcej liści i sporo białych budynków – tak w skrócie wygląda film, którego zadaniem było promowanie tegorocznej aukcji koni Pride of Poland 2018, zakończonej zresztą kopniakiem wymierzonym przez prezesa stadniny operatorowi TVN.

Film znajduje się na oficjalnym kanale Pride of Poland i miał zachęcać do wzięcia udziału w aukcji koni. Co ciekawe, oprócz adresu strony internetowej i kilku napisów nie ma w nim kompletnie żadnej narracji.
Komentarze pod filmem są bezlitosne. Przeważają słowa "żenada", "niedowierzanie", "koszmar". Obrazu nędzy i rozpaczy dopełnia ścieżka dźwiękowa trwającego pełną minutę filmu. Każdy, kto go obejrzy zaczyna nucić pod nosem "tidididam tidididum".

Wiele osób pyta, ile kosztowało to dzieło, podkreślając, że to kompletnie zmarnowane publiczne pieniądze.

Mimo wszystko film dość dobrze wpisuje się w obecną narrację dotyczącą stadniny w Janowie i aukcji zwierząt – można to wszystko podsumować literackim "tylko koni żal".
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Geoblokowaniem nazywane są praktyki polegające na blokowaniu dostępu do stron internetowych lub przekierowywania na strony przewidziane dla danego rynku ze względu na przynależność państwową odwiedzającego. Takie praktyki uznawane są za dyskryminujące...

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.