Chcesz dorobić? Oto legalne sposoby, które nie wymagają rejestrowania działalności gospodarczej

Sprzedaż wyrobów rękodzielniczych jest możliwa bez rejestrowania
Sprzedaż wyrobów rękodzielniczych jest możliwa bez rejestrowania fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Sprzedaż własnoręcznie wykonanych kolczyków, pieczenie ciast na urodziny znajomych, udzielanie korepetycji czy dorywcze poprawki krawieckie - to zaledwie kilka sposobów, by dorobić trochę grosza. Jednak skoro w grę wchodzi obrót pieniędzmi, czy doraźny przedsiębiorca musi rejestrować swoją działalność gospodarczą?


Dorabianie na własną rękę bez konieczności rejestracji i opłacania składek jest legalne od kwietnia 2018 r. - oczywiście przy spełnieniu określonych warunków. Wszelkie niejasności dotyczące prowadzenia działalności bez rejestracji wyjaśnie ustawa Prawo przedsiębiorców, wchodząca w skład Konstytucji biznesu.


Działalność nierejestrowana a minimalne wynagrodzenie
Zgodnie z zawartym w niej art. 5, działalność nierejestrowaną może prowadzić osoba, która w okresie ostatnich 60 miesięcy nie wykonywała działalności gospodarczej, a przychód z tej działalności nie przekracza w miesiącu 50 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia.


Oznacza to, że osoba, która w ciągu miesiąca na swojej działalności nierejestrowanej zarobiła do 1050 zł (czyli 50 proc. minimalnego wynagrodzenia w 2018 r. wynoszącego 2100 zł brutto) nie musi się rejestrować. Działalność nieewidencjowana jest więc raczej rozwiązaniem dla osoby chcącej dorobić, a nie planującej się z działalności utrzymać.


Licencje i koncesje w działalności nieewidencjonowanej
Działalność nierejestrowana to również taka, która nie wymaga uzyskania koncesji, licencji czy zezwolenia. Domorosły piwowar handlujący swoimi wyrobami alkoholowymi z sąsiadami czy na imprezach plenerowych, działalność rejestrować musi, bo alkohol jest produktem koncesjonowanym.

Jednak już drobny handlarz Mirek sprzedający swoje produkty na Allegro czy Olx, licencji nie wymaga. Tak samo, jak sprzedaż wyrobów rękodzielniczych, udzielanie korepetycji, wykonywanie drobnych poprawek krawieckich czy opieka nad dziećmi.

Z tytułu prowadzenia działalności nieewidencjowanej, dorabiający przedsiębiorca nie ma obowiązku odprowadzania składek ZUS. Jednak każda osoba, która osiąga przychód z tytułu działalności rejestrowanej bądź nie, zobowiązana jest do jego opodatkowania.

Kary za nieopłacanie podatku
Przychody z działalności nierejestrowanej należy uwzględnić w polu formularza PIT „inne źródła”. W ten sposób na przychód zostanie nałożony 18 czy 32 proc. podatek. Z takiego rodzaju działalności nie można rozliczyć się ryczałtowo lub metodą liniową.

Jeśli jednak nierejestrowany przedsiębiorca będzie chciał umknąć przed podatkami, fiskus jego działalności może przylepić łatkę uzyskiwania przychodów z nieujawnionych źródeł, co poskutkuje aż 75 proc. podatkiem. Dalsze nieopłacanie podatku może doprowadzić do nałożenia przez urząd skarbowy kary grzywny lub interwencji komornika.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Co się dzieje w Hucie Częstochowa? Polski inwestor blisko dzierżawy, ale finału nie ma
0 0Spytali przedsiębiorców z bastionów PiS o obietnice wyborcze partii. "Dramat i totalna porażka"

ATAK W ARABII SAUDYJSKIEJ

0 0"Znaleźli lukę w systemie". Atak na rafinerie obnażył słabe punkty ich zabezpieczeń
0 0"Ktoś dobrze wybrał cel". Uderzenie w saudyjską ropę zaboli cały świat, również nas
NAUKA 0 0Polacy szykują inspirowaną glonami rewolucję w medycynie. Właśnie dostali na to 21 mln zł
0 0Rząd chce wiedzieć, gdzie jeździsz i za ile. Dane z Ubera i Bolta przejmą służby
KARIERA 0 0Rozwój osobisty może zniszczyć człowieka. "Obudził się we mnie wewnętrzny krytyk na sterydach"
0 0W tych światowych miastach żyje się najlepiej. Znalazło się też miejsce dla Warszawy
WYWIAD 0 0O nich będzie głośno. Stworzyli pierwszy inteligentny głośnik rozumiejący komendy po polsku
BIZNES 0 0Nigdzie nie uciekniesz przed wyższym ZUS. Po tym tekście zrezygnujesz z przenosin firmy do Czech
NAUKA 0 0Ludzie już planują przeprowadzkę na "Drugą Ziemię". Ekspert wyjaśnia, czy to możliwe