
Andrzej Duda jest już po spotkaniu z Donaldem Trumpem. Podczas spotkania mieli się zajmować m.in. sprawami amerykańskich inwestycji w Polsce czy transportem dużych ilości gazu do Polski. Niestety – zeszły one na margines a Duda wróci z fakturą na prawie 7,5 miliarda złotych.
REKLAMA
Na konferencji po spotkaniu obu prezydentów sprawom gospodarczym poświęcono ledwie kilka zdań. Według Trumpa dyskusja dotyczyła również dwustronnych relacji ekonomicznych między Polską i USA.
– Polska przez ponad ćwierć wieku doświadczyła stałego wzrostu gospodarczego, to duży krok. Oczekujemy dalszego zacieśnienia wymiany inwestycji i handlu pomiędzy naszymi dwoma wspaniałymi narodami – powiedział amerykański prezydent i był to w zasadzie jedyny akcent dotyczący ewentualnych amerykańskich inwestycji w Polsce.
– Zapraszamy biznes ze Stanów Zjednoczonych do Polski. Zapraszamy do Polski wszelkich biznesmenów i tych, którzy mają możliwości wielkich inwestycji, ale zapraszamy także tych mniejszych. W Polsce są coraz lepsze możliwości inwestycyjne. Polska rozwija się bardzo dynamicznie – dodał Andrzej Duda, podkreślając, że "Polska jest ciekawym partnerem".
Obelga od Trumpa
Amerykański prezydent skorzystał też z okazji, by wspomnieć o wojnie celnej z Chinami. Stwierdził, że zostanie ona pogłębiona. Dodał, że rocznie z USA do Chin było wypompowywane 500 miliardów dolarów.
Amerykański prezydent skorzystał też z okazji, by wspomnieć o wojnie celnej z Chinami. Stwierdził, że zostanie ona pogłębiona. Dodał, że rocznie z USA do Chin było wypompowywane 500 miliardów dolarów.
– Chińczycy nas okradali. Przepraszam panie prezydencie, ale Unia Europejska też nas okradała, jesteście jej częścią, byliśmy okradani przez wszystkich – powiedział Andrzejowi Dudzie.
Użył też swojego ulubionego stwierdzenia, że cały świat traktuje USA jak świnkę skarbonkę.
Słony rachunek
Najbardziej zaskakującą częścią konferencji obu prezydentów było stwierdzenie, że Polska jest gotowa zapłacić USA za umiejscowienie u nas stałych baz amerykańskiej armii. Trump stwierdził, że takie rozwiązanie "jest rozważane", co w języku dyplomacji oznacza akurat niewiele. Polska miałaby za to zapłacić 2 mld dolarów.
Najbardziej zaskakującą częścią konferencji obu prezydentów było stwierdzenie, że Polska jest gotowa zapłacić USA za umiejscowienie u nas stałych baz amerykańskiej armii. Trump stwierdził, że takie rozwiązanie "jest rozważane", co w języku dyplomacji oznacza akurat niewiele. Polska miałaby za to zapłacić 2 mld dolarów.
