Mocna odpowiedź na żądania antyszczepionkowców. Ten projekt może znacznie utrudnić im życie

Szczepimy – bo myślimy - tak nazywa się projekt ustawy obywatelskiej, który ma nakazać rodzicom dzieci zapisywanych doi publicznych przedszkoli szczepienie swoich dzieci
Szczepimy – bo myślimy - tak nazywa się projekt ustawy obywatelskiej, który ma nakazać rodzicom dzieci zapisywanych doi publicznych przedszkoli szczepienie swoich dzieci Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Podczas gdy antyszczepionkowcy próbują przepchnąć przez parlament ustawę, która zniesie obowiązek szczepień, grupa społeczników szykuje projekt mogący mocno utrudnić im życie. Chodzi o to, by zaszczepienie dziecka stało się warunkiem przyjęcia go do publicznej placówki oświatowej.

– Nie chcę, by dzieci zarażały się w przedszkolach. W 20-osobowej grupie wystarczy trójka niezaszczepionych, by zejść poniżej progu ochrony przed chorobami – opowiada „Gazecie Wyborczej” Robert Wagner, współautor Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej „Szczepimy – bo myślimy”.

Wrocławski społecznik zbiera właśnie podpisy pod projektem zmian z prawie oświatowym. W tej chwili sygnaturę złożyło pod nim przeszło 1000 osób. Jeżeli projekt poprzez 100 tys. obywateli, ustawa trafi pod obrady Sejmu. Organizatorzy inicjatywy domagają się, by samorządy egzekwowały obowiązek szczepień wobec dzieci przyjmowanych do żłobków i przedszkoli. Jedyne wyjątki przewidziane są dla dzieci, których zaszczepienie jest niemożliwe ze względów zdrowotnych.

Projekt antyszczepionkowców w Sejmie
Przypomnijmy, że Sejm rozpatruje właśnie inny projekt ustawy –wniesiony przez środowisko antyszczepionkowców. Posłowie zdecydowali niedawno o skierowaniu go do dalszych prac w komisji polityki społecznej i rodziny obywatelskiej. Za dalszymi pracami nad projektem opowiedziało się 252 posłów, przeciw było 158, a 2 wstrzymało się od głosu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Coraz częściej pod sztandarem walki z terroryzmem, w tym również cyberterroryzmem, przeprowadza się zmiany w prawie, które rozpoczynają dyskusję nad prawem do prywatności i wzajemnym stosunkiem obu wartości. Czy zawsze jednak mamy do czynienia z ingerencją w prywatność jednostki przy okazji zapewnienia większego poziomu bezpieczeństwa?

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.