Na tym poziomie integracja wydaje się naturalna. Firmy zaczynają odkrywać kulinarny trend

Warsztaty kulinarne dla biznesu - sprawdzi się jako narzędzie team buildingowe?
Warsztaty kulinarne dla biznesu - sprawdzi się jako narzędzie team buildingowe? Fot. Hotel Afrodyta**** Business & SPA
Przez żołądek można trafić do wielu serc: nie tylko tych, na których zamierzamy zrobić czysto romantyczne wrażenie. Spotkania biznesowe nie bez przyczyny odbywają się w porze lunchu, największe kontrakty podpisuje się przy kolacji. Ostatnim odkryciem świata biznesu w kwestii gastronomicznej jest jednak fakt, że najsilniejsze więzi pomiędzy członkami zespołu zawiązują się w kuchni.

Warsztaty kulinarne dla firm to kolejna wypełniająca się nisza aktywności organizowanych podczas wyjazdów integracyjnych. Studia kulinarne, w których szefowie kuchni uchylają laikom rąbka gastronomicznej tajemnicy, w ostatnich latach święcą triumfy. W większych miastach nie ma problemu ze znalezieniem miejsca wyposażonego w niezbędne kuchenne utensylia w liczbie zaspokajającej potrzeby kilku lub nawet kilkudziesięciu kursantów, którzy podczas kilkugodzinnego spotkania będą smażyć, piec, dusić i szatkować — zgodnie z podanymi na wstępie instrukcjami.

Okazuje się, że udziałem w warsztatach z kuchni włoskiej, hiszpańskiej czy polskiej zainteresowani mogą być nie tylko ci, którzy nałogowo oglądają programy kulinarne i cytują z pamięci przepisy Nigelli Lawson. Wspólne przygotowanie kolejnych warstw lasagni czy pięter tortu to jak się okazuje, idealne przykłady ćwiczeń z “team buildingu”.
— Nie pamiętam, żeby któraś z naszych propozycji spotkań integracyjnych w tak krótkim czasie stała się tak popularna — twierdzi Patrycja Radomska, kierownik działu sprzedaży hotelu Afrodyta**** Business & SPA w podwarszawskich Radziejowicach.

Studio kulinarne działa w hotelu od czerwca i od tego czasu systematycznie spływają zapytania o możliwość rezerwacji. — Jedna z firm zorganizowała u nas już trzy takie spotkania — informuje Radomska.
Studio od kuchni
Pomysł na stworzenie studia kulinarnego z prawdziwego zdarzenia, w przypadku Afrodyty, nie pojawił się całkowicie spontanicznie: - Wcześniej organizowaliśmy tego typu spotkania okazjonalnie. Warsztaty prowadził u nas na przykład Pascal Brodnicki. W związku z dużym zainteresowaniem zaczęliśmy zastanawiać się, czy nie wprowadzić ich do oferty na stałe.


Zamysł to jedno, ale aby prowadzić kursy kulinarne trzeba stworzyć odpowiednie zaplecze. Nie można przecież dokupić kilku piekarników i patelni do standardowego wyposażenia kuchni, a potem, pomiędzy wydawkami, wpuszczać tam “wycieczek”.

—Staraliśmy się, aby pomieszczenie, w którym zorganizujemy warsztaty, było dopieszczone wizualnie. Zadbaliśmy o detale — zarówno te estetyczne, jak i techniczne — tłumaczy Radomska.

Studio w hotelu Afrodyta**** Business & SPA posiada więc między innymi: piec opalany drewnem, specjalne stoły restauracyjno-barowe z wentylacją mechaniczną doprowadzoną do stołów, na których odbywają się warsztaty. Pomieszczenie wyposażone jest w klimatyzację i wentylację mechaniczną, piec konwekcyjno-parowy, grill i kuchnię gazową.
— Studio znajduje się obok dworu, w którym organizowane są przyjęcia weselne. Wcześniej musieliśmy stworzyć tam pełne zaplecze kuchenne, na dniach ruszy tam również regularna restauracja. Studio kulinarne nie działa więc w próżni, tylko na solidnych podstawach — tłumaczy Radomska. Dyrektor hotelu, Maciej Straus, dodaje, że studio kulinarne to przykład szybkiej reakcji na wymagania rynku:

— Wiemy, że biznes wymaga specjalnych warunków do organizacji spotkań integracyjnych. Stworzyliśmy unikatowe rozwiązanie na rynku hotelowym. Obserwujemy zmianę trendu na rynku spotkań firmowych. Zauważyliśmy, iż organizatorzy spotkań oraz sami pracownicy oczekują przestrzeni do pogłębiania relacji i więzi, ale w sposób naturalny i w odpowiednich warunkach — przekonuje Straus.

Oferta studia kulinarnego Afrodyty obejmuje na razie kilka pozycji, między innymi kuchnię hiszpańską, włoską czy polską. Rodzaje warsztatów zostały dobrane z jednej strony tak, aby odpowiadać zróżnicowanym smakom, a z drugiej — aby dać pole do finansowego manewru potencjalnym zleceniodawcom.
— Cena warsztatów jest uzależniona od rodzaju składników. Owoce morza to produkt dość kosztowny w porównaniu z tymi, które potrzebne są do ulepienia pierogów. Koszt udziału w tych pierwszych będzie więc wyższy, jednak nie powinien przekraczać 200 zł od osoby — tłumaczy przedstawicielka hotelu.

Czy warsztaty kulinarne nie okażą się trendem o dacie ważności podobnej jak paintball, czy wspólne skoki na bungee? Na to pytanie Patrycja Radomska odpowiada wprost: trend na dobre jedzenie i budowanie zespołów na wyższy poziom organizacji nigdy nie mija i zapewnia, że decyzja o otwarciu własnego studia była przez hotel dobrze przemyślana:

— Stawiamy na jakość, a ta broni się nawet przed szybko przemijającymi trendami. Jako jedni z pierwszych zaczęliśmy inwestować w SPA. Dzisiaj, mimo że podobne usługi świadczy wiele centrów hotelowych czy biznesowych, klienci cenią nasze przywiązanie do jakości. Ze studiem kulinarnym będzie tak samo — zapewnia.

Artykuł powstał we współpracy z hotelem Afrodyta**** Business & SPA

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Bartłomiej BaranowskiBartłomiej Baranowski

Ponad roku temu polscy widzowie mogli zobaczyć, jak wygląda proces wydawania gry przez małe niezależne studio. Film dokumentalny „Wszystko z nami w porządku” ukazuje trud tworzenia produkcji „Lichtspeer”. O grach i o filmie porozmawiałem z twórcami gry oraz reżyserem filmu.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.