Jak agresja Rosji wpłynie na emigrację Ukraińców? Ekspert mówi o przyjeździe nawet 300 tys. osób

Rząd Ukrainy wprowadził stan wojenny. Ekspert sądzi, że może to skutkować wyjazdem z kraju nawet 200-300 tys. osób
Rząd Ukrainy wprowadził stan wojenny. Ekspert sądzi, że może to skutkować wyjazdem z kraju nawet 200-300 tys. osób Kuba Atys / Agencja Gazeta
Atak Rosjan na ukraińskie statki i wprowadzenie przez Petra Poroszenkę stanu wojennego może skłonić kolejnych obywateli Ukrainy do emigracji. Zdaniem Piotra Araka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego może się to wiązać z wyjazdem nawet 200-300 tys. osób.


W rozmowie z „Pulsem HR” Arak dowodzi, że nie można wykluczyć, że niedawna agresja Rosjan będzie miała znaczenie w kontekście napływu Ukraińców na polski rynek pracy.

– Niestabilna sytuacja polityczna sprzyja decyzjom wyjazdowym, ale trudno dziś przesądzać, czy będzie to 200 czy 300 tys. osób. Pamiętajmy też, że te wyjazdy do pracy są najczęściej wyjazdami krótkoterminowymi – tłumaczy ekspert.

Arak przytoczył także wyniki ubiegłorocznych badań. Wynika z nich, że emigrację zarobkową planowało wówczas ok. 30 proc. Ukraińców, czyli jakieś 4-4,5 mln ludzi.

Trudno powiedzieć, jak duży odsetek wyjeżdżających mógłby trafić do Polski. Badanie Rating Group pokazuje, że większość z nich myśli raczej o Niemczech (37 proc.). Polskę jako kraj docelowy wskazuje co 4-ty ankietowany.

Stan wojenny na Ukrainie
W niedzielę jeden z rosyjskich okrętów wojennych staranował ukraińską jednostkę w Cieśninie Kerczeńskiej, która stanowi łącznik między Morzem Azowskim a Morzem Czarnym. Rosjanie nie chcieli dopuścić, by ukraińskie statki dopłynęły do Mariupola. Później pojawiły się także informacje, że rosyjscy marynarze otworzyli ogień i przejęli trzy ukraińskie okręty.

Reakcja ukraińskiego rządu była natychmiastowa. Prezydent Petr Poroszenko przygotował dekret o wprowadzeniu na terytorium swojego kraju stanu wojennego. Akt został przegłosowany przez Radę Najwyższą i ma obowiązywać co najmniej do 25 stycznia.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Para Polaków zrobiła biznes... na psich głowach. Sprzedają swoje rzeźby na całym świecie
0 0Stoją w kolejkach, kupują buty i sprzedają je drożej. Na parze zarabiają nawet 5 tys. zł
0 0E-sport w Polsce potrzebuje pracowników. Ale uczelnie nie potrafią ich kształcić
0 0Pływa w syrenim ogonie i uczy tego innych. "Dla syren nie ma górnej granicy wiekowej"
0 0"Piętno głupiej dziewczynki we mnie zostało". Tak po latach czują się ofiary mobbingu