Minister pracy Elżbieta Rafalska nie zostawiła złudzeń w kwestii uczynienia Wigilii i Wielkiego Piątku dniami wolnymi od pracy.
Minister pracy Elżbieta Rafalska nie zostawiła złudzeń w kwestii uczynienia Wigilii i Wielkiego Piątku dniami wolnymi od pracy. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Czy istnieje szansa, że Wigilia stanie się kolejnym dniem ustawowo wolnym od pracy? Szanse na to są niewielkie, na co wskazuje wypowiedź minister pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej. Wcześniej projekt ustawy, która dodaje do kalendarza pracowników dodatkowe dni wolne złożyli w Sejmie posłowie klubu PSL-UED.

REKLAMA
– W takich sytuacjach, w których jak w kalejdoskopie są prezentowane pomysły tych, którzy jeszcze niedawno rządzili, pytam się, dlaczego tych szczytnych celów nie zrealizowano w ciągu ostatnich ośmiu lat, kiedy Polskie Stronnictwo Ludowe miało swoich dwóch ministrów - pana ministra (Władysława) Kosiniaka-Kamysza i panią Jolantę Fedak i nie widziałam przeszkód, żeby to zrobić – skomentowała propozycję ludowców Rafalska, cytowana przez PAP.
Szefowa resorty pracy powiedziała, że jest zwolenniczką tego, by „kobiety i rodziny” miały w okresie przedświątecznym nieco więcej wolnego czasu. Dodała jednak że w Wigilię pracę i tak zazwyczaj kończy się nieco wcześniej niż w normalny dzień roboczy.
Projekt PSL
Projekt ustawy, którą chcieli przepchnąć przez parlament posłowie PSL zakłada, że w kalendarzu pojawiłyby się dwa dodatkowe dni wolne od pracy – Wigilia oraz Wielki Piątek. Pomysłodawcy nie szacowali kosztów finansowych tych zmian, argumentują, że w tych dniach Polacy chodzą na urlopy więc wydajność pracy w polskich firmach i tak spada.