Finanse pracujących na emigracji Polaków. Jak hojni są dla swoich bliskich, którzy zostali w kraju?

Przedstawiamy, jak kształtuje się sytuacja finansowa Polaków pracujących za granicą, w jakich krajach zarabia się najwięcej i z jakich krajów do Polski przesyłane są największe sumy
Przedstawiamy, jak kształtuje się sytuacja finansowa Polaków pracujących za granicą, w jakich krajach zarabia się najwięcej i z jakich krajów do Polski przesyłane są największe sumy Fot. Tomasz Stanczak / Agencja Gazeta
W dobie nadchodzącego wielkimi krokami Brexitu odżył temat polskich emigrantów. Choć w ostatnich latach stopa życiowa w Polsce zaczęła się podnosić, wciąż wielu naszych rodaków przebywa za granicą albo poważnie myśli o wyjeździe z kraju w nadziei na lepsze jutro. Gdzie szukają dla siebie miejsca, ile zarabiają i jak wspierają finansowo rodziny?


Jak podaje Główny Urząd Statystyczny (GUS), w końcu 2017 roku za granicą przebywało czasowo około 2,5 mln Polaków, tj. o 25 tys. (1 proc.) więcej niż w 2016 roku. W krajach europejskich przebywało około 2,2 mln (o 27 tys. więcej niż w 2016 r.), przy czym zdecydowana większość – około 2,1 mln – w państwach członkowskich UE.

Jakie kraje Unii Europejskiej przyciągają polskich emigrantów? Tu zaskoczeń nie ma. Najwięcej Polaków przebywa w Wielkiej Brytanii (793 tys.), Niemczech (703 tys.), Holandii (120 tys.) oraz Irlandii (112 tys.). Wyspy Jej Królewskiej Mości i sąsiad zza Odry pozostają więc głównymi krajami docelowymi emigracji z Polski.
TransferGo, międzynarodowa platforma płatnicza do przelewów transgranicznych, sprawdził, jak duże transfery pieniężne przekazują do ojczyzny Polacy mieszkający i pracujący za granicą. W 2018 roku największe sumy popłynęły z Wielkiej Brytanii (412 mln zł), Norwegii (22 mln), Litwy (15,5 mln), Niemiec (11 mln) i Islandii (10 mln). Łączny transfer pieniędzy ze wszystkich krajów do Polski w tym roku wyniósł prawie 500 mln zł.

– Najwięcej przelewów do Polski wypływa z Wielkiej Brytanii. W 2018 roku na drugie miejsce wskoczyła Norwegia. Czołową piątkę uzupełniają Litwa, Niemcy oraz Islandia. Ten ostatni kraj to szczególnie ciekawy przypadek, zważywszy na jego rozmiar i specyfikę lokalnego rynku pracy. Na tej wyspie Polacy są już bowiem największą mniejszością narodową – komentuje Julia Ławniczak-Gościńska, Community Manager odpowiedzialna za polski rynek w TransferGo.


A jak kształtują się płace Polaków na emigracji? Z najnowszego raportu ''Zarobki Polaków za granicą w 2017 roku'' przygotowanego przez firmę doradczą Euro-Tax wynika, że średnio sięgają one kwoty 7,7 tys. zł brutto. Najwięcej Polacy zarabiają w Austrii (8,9 tys.), Irlandii (8,6 tys.), Wielkiej Brytanii (7,8 tys.), Niemczech (7,8 tys.) i Holandii (6,5 tys.). Najmniejsza średnia wynagrodzeń dotyczy Polaków, którzy pracowali w Belgii – zarobili oni średnio 5 943 zł.

Nie da się ukryć, że na zachodzie wciąż zarobki są ponad trzykrotnie wyższe niż w Polsce. Potwierdzają to dane Eurostatu z 2016 roku. Średnie wynagrodzenie za godzinę pracy to w Unii to 97 zł. W Polsce średnia godzinowa płaca to 26,5 zł. Dla porównania Niemcy zarabiają 136,5 zł na godzinę.
Według szacunków ponad 80 proc. czasowych emigrantów z Polski przebywa za granicą co najmniej 12 miesięcy. Są to tzw. emigranci długookresowi. Głównym powodem wyjazdów, co nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, jest chęć podjęcia pracy za granicą. Bardzo często za tą motywacją stoi również potrzeba wsparcia finansowego rodziny, która została w Polsce.

Ile miesięcznie przelewają swoim bliskim Polacy na obczyźnie? Jak podaje TransferGo, średnie miesięczne przelewy z Niemiec to 2,2 tys. zł, Irlandii – 2 tys., Wielkiej Brytanii – 2 tys., a Holandii – 1,6 tys. W zestawieniu z danymi o przeciętnych zarobkach wynika, że Polacy z Niemiec przesyłają do kraju 28 proc. swoich dochodów, z Irlandii – 23 proc., z Wielkiej Brytanii – 26 proc., a z Holandii – 25 proc. Mniej więcej 1/4 dochodów emigrantów wraca więc do Polski, co oznacza, że ci nie myślą tylko o sobie, ale też nie żyją na granicy minimum.

Co ciekawe, oferująca wykonywanie międzynarodowych przelewów firma zbadała też transfer w odwrotnym kierunku tj. z Polski do innych krajów. W grudniu 2017 r. najwięcej pieniędzy przelano na Ukrainę (6,4 mln zł) i do Wielkiej Brytanii (3,7 mln). Trend częstych przelewów z Polski na Ukrainę nie dziwi, biorąc pod uwagę liczbę pracowników emigrujących z sąsiedniego kraju.
Już ponad 441 tysięcy obywateli Ukrainy jest zarejestrowanych i płaci składki ZUS. Podczas gdy w swoim kraju mogą liczyć na niecałe 1000 zł pensji, w Polsce średnio zarabiają 3 tys. zł na rękę. Mają więc czym się dzielić – od dłuższego czasu średnia kwota przelewu z Polski na Ukrainę wynosi ok. 860 zł.

Rosnąca liczba osób tej narodowości w Polsce to jedna strona medalu. Za dynamiczny wzrost liczby przelewów z naszego kraju na Ukrainę odpowiada ciesząca się uznaniem ukraińskich pracowników platforma TransferGo, która znacząco upraszcza cały proces przesyłania i przewalutowania pieniędzy. Aplikacja jest bowiem coraz chętniej wykorzystywana przez Ukraińców, a w samej Ukrainie oceniana wyżej niż np. PayPal.

– Społeczność ukraińska jest najszybciej rosnącą grupą użytkowników TransferGo. Gdy platforma zbadała, jakie kwoty są wysyłane z Polski na święta Bożego Narodzenia, okazało się, że ponad 6 mln z 12 mln zł trafiło na Ukrainę. Dla porównania, z Polski do Wielkiej Brytanii w analogicznym okresie wysłano niecałe 4 mln zł – zwraca uwagę Julia Ławniczak-Gościńska.

Przelewy transgraniczne stają się coraz popularniejsze dzięki rozwojowi nowoczesnych technologii. Za pomocą dedykowanych aplikacji zagraniczne transfery można realizować niemalże natychmiastowo. W przypadku usługi TransferGo przesłana z zagranicy suma może znaleźć się na koncie odbiorcy nawet w ciągu 30 minut od zlecenia przelewu.

Artykuł powstał we współpracy z TransferGo

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Jarosław TrelaJarosław Trela

Całkiem niedawno rozpoczął się nowy rok 2019. Jaki był poprzedni dla mnie i mojej firmy? Odpowiem obiektywnie i szczerze. Dobry. Z dumą mogę powiedzieć, że cały czas rośniemy, notujemy zyski, a pracy nie brakuje. Jest to zasługa kilku składowych. Po pierwsze wzrastającej świadomości co do sektora odnawialnych źródeł energii.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.