
Reklama.
Kobieta kierująca ośrodkiem jest pierwszą osobą skazaną na więzienie za złamanie przepisów dotyczących RODO. Postanowiła ona dorobić do pensji w instytucji udzielającej pożyczek.
Wykorzystywała ona dane swoich podopiecznych a podpisy na umowach kredytowych fałszowała. Wszytko po to, by uzyskać prowizje za udzielenie pożyczek.
Obrońcy usiłowali udowodnić, że w czasie jej działalności nie działały jeszcze przepisy dotyczące RODO, tylko wcześniejsza ustawa o ochronie danych osobowych. Sąd przypomniał jednak, że zarówno poprzednie, jak i obecne przepisy dopuszczają karę więzienia za nielegalne wykorzystywanie danych osobowych.
Co ciekawe, sąd apelacyjny uwolnił ją od zarzutu „przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego”. Uznał bowiem, że skoro przetwarzanie danych czy zawieranie umów pożyczkowych nie było jej obowiązkiem, to nie ma mowy o przekroczeniu.
W ten sposób nieco zmieniono wyrok sądu pierwszej instancji, ale kara została utrzymana.