Huawei i Samsung mają problem. W Polsce pojawił się nowy Xiaomi Mi 9 SE

Xiaomi Mi 9 SE kosztuje 1499 - 1599 złotych. To bardzo udany substytut flagowca konkurentów w przystępnej cenie. Opisujemy sprzęt i specyfikację techniczną Xiaomi Mi 9 SE
Xiaomi Mi 9 SE kosztuje 1499 - 1599 złotych. To bardzo udany substytut flagowca konkurentów w przystępnej cenie. Opisujemy sprzęt i specyfikację techniczną Xiaomi Mi 9 SE Foto: Konrad Bagiński / INNPoland.pl
Ma wszystko, czego potrzeba flagowcowi. Jest nieduży i niesamowicie wygodny w obsłudze. Jeśli szukasz świetnego telefonu i nie chcesz na niego wydać 3 czy 4 tysięcy, ba – nawet 2 wydają ci się przesadą – zainteresuj się tym modelem. Za sumę, jaką wydałbyś na iPhone’a Xs kupisz sobie… trzy takie telefony. I jeszcze coś zostanie.


Xiaomi jest znane z gnębienia konkurencji swoimi cenami, a przede wszystkim stosunkiem jakości do ceny. I chyba od tego trzeba zacząć – bo model Mi 9 SE został wyceniony na 1499 – 1599 złotych. A przy tym zachował w zasadzie wszystkie najważniejsze cechy swojego starszego brata – czyli Mi 9.


Pierwszym, co zaskakuje w Mi 9 SE, jest jego niesamowita kompaktowość. Świetnie leży w dłoni, jest bardzo wygodny i solidnie zbudowany, a przy tym leciutki. Jest też ładny. Jego wąskie ramki i minimalistyczny notch w kształcie łezki mogą się podobać. „Cienkie czółko i mała bródka” – mówią o górnych i dolnych ramkach przedstawiciele chińskiej marki.


Zarówno od frontu, jak i z tyłu, jest obudowany szkłem Gorilla Glass. Będzie dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych. To niebieski, czyli „ocean blues” i czarny „piano black” z efektem holograficznym – czyli przybieraniem różnych tęczowych odcieni.

Xiaomi Mi 9 SE - parametry techniczne
Ten kompaktowy flagowiec wyposażony jest w procesor Qualcomm Snapdragon 712 oraz ekran o przekątnej 5.97 cala w proporcjach 19.5:9 z wycięciem w kształcie kropli. Podobnie jak w Mi 9, w wersji SE znajduje się „szybki” RAM (typu LPDDR4), aparat 48MP z matrycą Sony IMX586, czytnik linii papilarnych wbudowany w ekran i moduł NFC.


Dużym plusem telefonu może być nowy układ Snapdragon 712 (czyli zmodernizowana wersja Snapdragona 710). W środku pracuje ośmiordzeniowy procesor Kryo 360 z maksymalnym taktowaniem rdzeni do 2,3 GHz oraz procesor graficzny Andreno 616. Zapewnia to ponoć do 35 proc. lepszą jakość grafiki i wydajności w stosunku do swojego poprzednika. Bateria ma pojemność 3070 mAh - to bardzo przyzwoity wynik.

Xiaomi Mi 9 SE - aparat fotograficzny
Mi 9 SE został wyposażony w potrójny aparat, z główną 48-megapikselową matrycą Sony IMX586. Pozwala to wykonywać bardzo wyraźne zdjęcia w ciągu dnia. W gorszych warunkach oświetleniowych technologia Super Pixel łączy cztery piksele w jeden duży o wielkości 1,6 mikrona.

Mi 9 SE wykonuje zdjęcia panoramiczne i architektoniczne w obszarze 123° aparatem o rozdzielczości 13 MP. Do zdjęć portretowych wykorzystuje teleobiektyw 8 MP, natomiast z przodu został umieszczony 20 MP aparat do selfie.

Xiaomi Mi 9 SE - pierwsze wrażenia
Pierwsze wrażenia z obcowania z nowym Mi 9 SE są bardzo pozytywne. To ładny, wygodny telefon, robiący bardzo dobre zdjęcia. Parametrami nie odstaje od o wiele droższych modeli. Bardzo porównywalny Samsung S10e z gorszym aparatem kosztuje ok. 3 300 złotych – czyli ponad dwa razy więcej.

Przedstawiciele Xiaomi poszli jeszcze dalej i porównali swój nowy model z iPhonem Xs – bez czytnika linii papilarnych (w Mi 9 SE jest wbudowany w ekran) i ledwie 4 GB pamięci RAM. Produkt amerykańskiej myśli technicznej kosztuje prawie 4600 złotych – czyli niemal 3 razy więcej. Xiaomi chętnie dokonuje takich porównań – szczególnie w Polsce, bardzo ważnym dla firmy rynku.

Telefon zaprezentowano 16 kwietnia 2019 r., premiera odbyła się równocześnie w Hiszpanii, Francji i Polsce. A telefon można już kupować na stronie Xiaomi, u partnerów handlowych będzie za kilka tygodni.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Igor IluninIgor Ilunin

Większość ludzi już jest przyzwyczajona do przyswajania danych i multimediów na wielu ekranach. Stąd oczekiwana, że samochody zapewnią podobne możliwości, są naturalne.

Piotr BuckiPiotr Bucki

Czasem na szkoleniach przeprowadzam pewien eksperyment. Proszę uczestników, żeby wskazali lewą i prawą stronę. Nic trudnego. Dla przeważającej większości. To jednak nie koniec eksperymentu.

Tomasz SwiebodaTomasz Swieboda

Polski rynek venture capital z roku na rok staje się coraz dojrzalszy i powoli zaczyna przypominać zachodnie ekosystemy. Tak w ostatnich dwóch latach wyglądała lokalna scena startupowa.