Opinie KRD: Radość z dużej liczby kontraktów bywa przedwczesna. Lepiej nie pomijać tej czynności, bo można pójść na dno

Opinia KRD: należy weryfikować kontrahentów przed zawarciem z nimi umowy. Można to zrobić w KRS i KRD
Opinia KRD: należy weryfikować kontrahentów przed zawarciem z nimi umowy. Można to zrobić w KRS i KRD 123rf.com
Im więcej kontrahentów, tym lepiej. Choć ta powszechna opinia w biznesie, nie zawsze odpowiada rzeczywistości. Jeśli bowiem firma ma zleceniodawców, których rzetelność w regulowaniu płatności pozostawia jednak wiele do życzenia, bardziej na tym traci, niż zyskuje. W skrajnych przypadkach takie kontakty mogą ją zrujnować.


Jak dochodzi do zatopienia biznesu, którego otaczają niewiarygodni, żeby nie powiedzieć nieuczciwi kontrahenci? Wszystko zaczyna się i kończy na płynności finansowej. To ona decyduje o ''być albo nie być'' firm, zwłaszcza sektora MŚP. Główną przyczyną jej braku są zatory płatnicze wynikające z przeterminowanych należności.

Jak podaje badanie ''Portfel należności polskich przedsiębiorstw'', jakie przeprowadzili w styczniu 2019 roku Krajowy Rejestr Długów BIG i Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych, średni odsetek przeterminowanych należności w portfelach polskich firm sięga już 25,6 proc. Czas oczekiwania na zapłatę od kontrahentów to 3 miesiące i 14 dni.
Oznacza to, że 1/4 zleceń otrzymywanych, a następnie realizowanych przez rodzime firmy, nie przynosi im zysków, a wręcz staje się obciążeniem, ponieważ wykonana praca wymaga nierzadko nakładów finansowych w postaci np. zakupu materiałów. Na szyi firm, które świadczą usługi, a nie dostają za to pieniędzy, zaczyna zaciskać się pętla finansowa.

Dlatego przedsiębiorcy, szczególnie ci mali, bardziej narażeni na wypadnięcie z rynku, muszą mieć świadomość, że duża liczba kontraktów to jeszcze nie powód do świętowania. O ich losie w biznesie decyduje rzetelność płatnicza kontrahentów, bo to ona kształtuje ich płynność finansową. Zawarcie umowy powinna poprzedzać weryfikacja.


Niestety polscy przedsiębiorcy nie weryfikują kontrahentów tak często jak powinni. Badanie ''Audyt windykacyjny'', przeprowadzone pod koniec 2017 roku na zlecenie Rzetelnej Firmy oraz Kaczmarski Inkasso, pokazuje, że tylko 12,4 proc. wykonuje taki krok. W sektorze MŚP aż 45,8 proc. firm pomija etap sprawdzania kontrahenta.
Brak świadomości zagrożeń płynących z braku weryfikacji, a niekiedy przekonanie, że lepiej nie sprawdzać kontrahenta, aby go nie urazić, może przynieść opłakane skutki. Jeśli firma jest dłużnikiem, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie miała problem z regulowaniem kolejnych należności, a na współpracy z nią inni wyjdą jak Zabłocki na mydle.

W jaki sposób można wyłuskiwać kontrahentów borykających się z problemami finansowymi? Na początek warto wykorzystać informacje zgromadzone w dostępnym publicznie Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS). To tam znajdują się ostrzeżenia o tym, że dana spółka ma zaległości podatkowe, celne lub wobec ZUS ale dopiero, gdy zostanie wszczęta przeciwko nim egzekucja. Jest więc to informacja o tym, że ktoś już ma poważne kłopoty, często po wyroku sądu, a więc mocno spóźniona.

Sporo informacji o kondycji finansowej przedsiębiorców dostarczają biura informacji gospodarczej (BIG), które udostępniają zainteresowanym podmiotom dane o nierzetelnych dłużnikach. Tutaj, zgodnie z obowiązującymi przepisami, trafiają już długi przeterminowane o 30 dni. Taka informacja pozwala zatem na uniknięcie zawarcia umowy z nierzetelnym kontrahentem znacznie wcześniej. Aby wierzyciel mógł wpisać dłużnika do big-u muszą być dodatkowo spełnione jeszcze 2 warunki: kwota długu musi być wyższa niż 500 zł (w przypadku przedsiębiorców) lub 200 zł (konsument). Dodatkowo wierzyciel musi wysłać do dłużnika listem poleconym lub doręczyć mu osobiście wezwanie do zapłaty z ostrzeżeniem, że jeśli w ciągu 30 dni długu nie ureguluje jego dane trafią do rejestru dłużników.

Na krajowym rynku najdłużej taką działalnością, bo do 2003 roku, zajmuje się Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej (KRD BIG). Dysponuje też największą liczbą informacji o dłużnikach. Na koniec kwietnia 2019 roku w KRD było notowanych ponad 270 tys. zadłużonych przedsiębiorstw z długami o wartości ponad 9 miliardów złotych.
Podstawowe raporty z KRD dają wiedzę o wysokości długu, liczbie zobowiązań i liczbie wierzycieli. Można je też pobierać z aplikacji mobilnej KRD bezpośrednio na smartfona. Na podstawie tych informacji firma jest w stanie zapobiec pakowaniu się we współpracę z kontrahentem, co do którego można mieć wątpliwość, czy zapłaci jeśli wystawimy mu fakturę z odroczonym terminem płatności.


W sztuce weryfikacji partnerów biznesowych warto wziąć sobie do serca jedną radę. Mianowicie to, że powinna ona być procesem ciągłym, a więc przeprowadzanym nie tylko wobec nowych kontrahentów czy tych oferujących duże kontrakty. W stale zmieniającej się rzeczywistości gospodarczej los każdego może nagle odwrócić się o 180 stopni. Przedsiębiorcy, którzy dzisiaj płacą sumiennie swoim kontrahentom, jutro mogą przestać – z różnych powodów - regulować swoje zobowiązania. Płacić przestają też stali klienci. Ok. 20-30% (w zależności od okresu) wpisów do Krajowego Rejestru Długów to stali kooperanci.

Artykuł powstał we współpracy z KRD

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

ŚWIATOWY DZIEŃ SZEFA

0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
0 0I kolejna godzina zmarnowana. Tak sprawisz, że gadatliwy kolega z pracy się przymknie
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta
0 0Nie obserwujecie nas jeszcze na Instagramie? Będziecie zaskoczeni, co tam się wyprawia
0 0Tak zachowasz produktywność, gdy pracujesz zdalnie (a tak naprawdę wcale tego nie chcesz)
0 0Nobel z ekonomii trafił w dobre ręce. Ci ludzie pomogli 5 milionom dzieci
0 0Zdobywca Nagrody Nobla: Nie oszukujmy się, nie skolonizujemy egzoplanet
KARIERA 0 0Rzuciła pracę programistki, żeby opiekować się cudzymi kotami. I świetnie na tym wyszła